Piotr Strus już 12 września stanie przed szansą zdobycia kolejnego mistrzowskiego pasa w swojej karierze. Na FNC 33 Polak zmierzy się z Danim Barbirem, a przed pojedynkiem przekonuje, że to na młodszym rywalu spoczywa zdecydowanie większa presja. Strus jest jednak przekonany, że znajduje się obecnie w odpowiednim momencie swojej kariery, aby sięgnąć po tytuł.
Starcie z Danim Barbirem będzie dla Strusa kolejną okazją do walki o mistrzowski tytuł. Chorwat jest jednym z najważniejszych zawodników FNC i przed własną publicznością będzie chciał potwierdzić status jednej z największych gwiazd organizacji.
Polak podchodzi jednak do tego zestawienia bez kompleksów. Co więcej, uważa, że właśnie jego doświadczenie oraz obecny etap kariery mogą okazać się bardzo istotnymi argumentami.
Myślę, że mam wszystkie narzędzia do tego, żeby ten pas przywieźć do Polski. Nie mówię, że jestem pewny i tak dalej, ale myślę, że jestem na takim etapie swojego życia i kariery, że jestem w stanie to ogarnąć.
Strus w rozmowie z naszą redakcją podkreślił również, że jego przygotowania przebiegają obecnie bardzo dobrze. Zawodnik zwraca uwagę na odpowiednie podejście do treningów, jakość sparingów oraz pracę z trenerami, którzy mają pomóc mu wykorzystać jego mocne strony.
Czuję, że to gdzieś tam jest ten mój moment, gdzie dobrze się czuję, mądrze trenuję, sparingi idą bardzo dobrze, założenia, koncepcja, idea – wszystko się tutaj zgadza. Zrobię wszystko, żeby pas przywieźć do Polski po prostu.
Strus uważa, że presja będzie po stronie Barbira
Barbir jest znacznie młodszym zawodnikiem, a FNC od dłuższego czasu buduje go jako jedną ze swoich najważniejszych postaci. Zdaniem Strusa organizacja mogła jednak początkowo zakładać, że na drodze do walki o pas Polaka wyeliminuje Will Currie, który miał być dla niego kolejnym rywalem.
Strus uważa, że zwycięstwo nad Currie na FNC 28 pokrzyżowało plany organizacji i sprawiło, że to właśnie on ostatecznie dostał szansę walki o mistrzowski tytuł z Barbirem.
Myślę przede wszystkim, że oni myśleli, że Currie przejdzie po mnie łatwo, więc będzie to dla nich łatwa droga do pasa. Trochę niestety pokrzyżowałem te plany, bo pokazałem, że zdominowałem tę walkę z Currie. Poza pierwszą rundą dwie pozostałe były mocno moje.
Warto tutaj dodać, że Strus i Currie zmierzyli się na FNC 28, 28 lutego tego roku. Polak zwyciężył wówczas jednogłośną decyzją sędziów, dzięki czemu otworzył sobie drogę do kolejnego dużego wyzwania w organizacji.
Zdaniem Strusa sytuacja przed FNC 33 może więc wyglądać zupełnie inaczej, niż zakładano na początku. Polak uważa, że organizacja mogła pierwotnie widzieć w nim idealnego rywala na drodze Barbira do mistrzowskiego pasa.
Myślę, że od samego początku oni chcieli mnie wystawić na Barbira, bo tak myśleli, jak było z Andim – że Barbir wygra ze mną i będzie to dla niego jeszcze większa trampolina. Jakby nie patrzeć, jestem doświadczonym zawodnikiem z dużą ilością walk i dobrym nazwiskiem do tego, żeby być trampoliną dla niego na tym etapie kariery.
Strus uważa jednak, że dzisiaj Chorwat nie może już podchodzić do tego pojedynku z przekonaniem, że czeka go łatwa przeprawa.
Dzisiaj myślę, że to nie jest tak, że on podchodzi do tej walki ze mną i myśli, że szybko ją skończy. Przede wszystkim, gdybym był na jego miejscu, miałbym ogromną presję i myślę, że on ją ma. Jest młodym zawodnikiem, jest u siebie. Cała arena będzie trzymała kciuki za niego. Będą chcieli, żeby to on szybko wygrał. Na niego wywierają presję. To on, jak przegra, spierdoli wszystko, a ja jadę do Chorwacji w ciepełko sprawić niespodziankę.
Polak zna największy atut Barbira
Strus doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Barbir będzie szczególnie groźny w pierwszych minutach pojedynku. Chorwat jest zawodnikiem dynamicznym, który potrafi bardzo szybko wykorzystać swoje atuty w stójce.
Dla 38-letniego Polaka kluczowe będzie więc przetrwanie początkowej fazy walki i narzucenie własnego tempa. Strus nie ukrywa, że jednym z jego założeń może być doprowadzenie pojedynku do późniejszych rund.
Jeżeli Barbir jest dynamicznym zawodnikiem w pierwszej rundzie, doskonale wiemy, że ma dynamiczną prawą rękę, że jej szuka i tak dalej, więc musimy to zniwelować. Myślę, że im dalej w ten las, tak zwany, tym będzie dla nas lepiej.
W tym zestawieniu może dojść więc do ciekawego starcia doświadczenia z młodością. Barbir jeszcze nigdy nie wyszedł poza pierwszą rundę w swojej zawodowej karierze, podczas gdy Strus ma na koncie wiele pojedynków, które doczekały się decyzji sędziów, w tym starcie z ówczesnym mistrzem ACA – Albertem Duraevem, które odbyło się na dystansie pięciu rund.
Strus chce wykorzystać doświadczenie
Dla Polaka będzie to kolejny ważny etap niezwykle długiej kariery. W rozmowie przyznał, że nie traktuje wieku jako przeszkody, a wręcz przeciwnie – uważa, że obecnie lepiej rozumie własny organizm i potrafi mądrzej przygotowywać się do walk.
W tym kontekście Strus zwracał również uwagę na problem przetrenowania, który przez lata był jednym z jego największych przeciwników.
Gdybym miał cofnąć się historią wstecz swojej kariery, to uważam, że największą przeciwnością w mojej karierze było przetrenowanie. To była ta stara polska myśl szkoleniowa: zapierdalać. I idziemy w trupa – 11 jednostek, 12, kto więcej. I tak zwane sparingi na 110 procent. A potem wychodzisz do walki i zamiast chcieć pokazać się jak najlepiej, jesteś już zmęczony tym wszystkim i tylko myślisz o tym, żeby to się skończyło. I wpadasz w kolejną pętlę, bo za chwilę wyjeżdżasz, robisz rundkę luźną w Ameryce, wracasz, a masz już przygotowania. Rok za rokiem leci, a ty cały czas jesteś w takim kotle, że nie schodzisz z obrotów. Gdzieś potem przekłada się to na wypalenie i brak chęci.
Teraz zawodnik podchodzi do treningu znacznie bardziej świadomie. W jego ocenie odpowiedni balans między pracą a regeneracją może być jednym z kluczowych elementów przygotowań do walki o pas FNC.
„Chcę w końcu ten pas w swojej karierze zdobyć”
Strus ma za sobą wiele pojedynków o wysoką stawkę, jednak mistrzowski tytuł pozostaje jednym z najważniejszych brakujących elementów jego sportowego dorobku. 12 września będzie miał okazję uzupełnić tę lukę.
Polak nie zamierza więc skupiać się wyłącznie na tym, jak trudnym wyzwaniem będzie Barbir. W jego słowach wyraźnie słychać przekonanie, że przygotowania przebiegają zgodnie z planem, a on sam znajduje się w odpowiednim momencie, by wykorzystać nadarzającą się okazję.
Nie mówię, że jestem pewny, ale myślę, że jestem na takim etapie swojego życia i kariery, że jestem w stanie to ogarnąć. Zrobię wszystko, żeby ten pas przywieźć do Polski.
FNC 33 odbędzie się 12 września. Piotr Strus zmierzy się z Danim Barbirem, a stawką pojedynku będzie mistrzowski pas organizacji FNC.
Zobacz także: „Ta zasada musi zostać zmieniona” – menadżer Paddy’ego Pimbletta uderza w komisję
foto: Instagram / FNC

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















