Anderson Silva mocno odpowiedział na ostatnie słowa Dany White’a. Były mistrz UFC nie gryzł się w język i jasno pokazał, że temat jego rozstania z organizacją wciąż budzi ogromne emocje.
Kilka dni temu szef UFC przyznał, że Silva do dziś nie chce z nim rozmawiać po tym, jak organizacja zakończyła z nim współpracę po porażce z Uriahem Hallem w 2020 roku. White tłumaczył, że uważał dalsze walki Brazylijczyka w UFC za zbyt niebezpieczne i dlatego zdecydował się zakończyć jego karierę w organizacji.
Wygląda jednak na to, że „Spider” kompletnie nie zgadza się z tą wersją wydarzeń.
Zobacz także: Dana White ujawnił kulisy rozstania z Andersonem Silvą: „Do dziś się do mnie nie odzywa”
Silva uderzył w White’a
Legendarny Brazylijczyk odpowiedział na słowa szefa UFC w komentarzu na Instagramie i nie szczędził mocnych słów.
Łysy facet gada głupoty.
Silva dał też jasno do zrozumienia, że jego zdaniem UFC bardzo dużo zawdzięcza właśnie jemu.
Od wielu lat nie ma mnie już w organizacji, ale najwyraźniej ani obecni zawodnicy, ani sam łysy facet nie potrafią zapomnieć o moich osiągnięciach. W głębi duszy łysy facet wie, że ze mną nie było żadnego marudzenia. Każdy dostawał lanie, a ja ratowałem tę organizację więcej niż raz. I żeby było jasne – wygląda na to, że łysy facet nie umie liczyć.
Relacje od dawna są napięte
Anderson Silva przez lata był jedną z największych gwiazd UFC i dla wielu kibiców do dziś pozostaje jednym z najwybitniejszych zawodników w historii MMA. W szczycie kariery Brazylijczyk kompletnie dominował kategorię średnią i był porównywany do Michaela Jordana MMA.
Po przegranej z Chrisem Weidmanem w 2013 roku jego kariera zaczęła jednak wyraźnie wyhamowywać. Silva wygrał tylko jedną z dziewięciu ostatnich walk w UFC, a po trzeciej porażce z rzędu organizacja zdecydowała się zakończyć współpracę.
Mimo odejścia z UFC Brazylijczyk nadal próbował sił w sportach walki. Ostatni raz walczył w grudniu, kiedy znokautował Tyrona Woodleya podczas gali bokserskiej organizowanej przy okazji wydarzenia Jake Paul vs. Anthony Joshua.
Zobacz także: UFC wraca do Abu Dhabi. Ankalaev i Nurmagomedov poznali rywali
źródło: Instagram / Anderson Silva | foto: Getty Images
