Już 11 lipca oczy całego świata MMA będą zwrócone na galę UFC 329, podczas której do oktagonu po blisko pięciu latach przerwy powróci Conor McGregor. Głos w sprawie wielkiego powrotu Irlandczyka zabrał legendarny konferansjer UFC Bruce Buffer, który nie ma wątpliwości, że były podwójny mistrz wciąż pozostaje jedną z największych gwiazd sportów walki. Jego zdaniem niezależnie od opinii kibiców jedno jest pewne – ten pojedynek będzie śledził cały świat.
Choć od ostatniego występu Conora McGregora minęło niemal pięć lat, zainteresowanie jego powrotem nie słabnie. Irlandczyk zmierzy się z Maxem Hollowayem w walce wieczoru gali UFC 329, a bilety na wydarzenie rozeszły się błyskawicznie.
Zdaniem Bruce’a Buffera nie jest to przypadek. Legendarny konferansjer UFC uważa, że „The Notorious” wciąż posiada wyjątkową charyzmę, która sprawia, że kibice nie potrafią przejść obok niego obojętnie.
Conor wciąż ma to coś. Właśnie dlatego bilety sprzedały się w kilka minut, a teraz są odsprzedawane za niewiarygodne pieniądze. Słyszałem nawet prognozy, że liczba osób, które obejrzą jego walkę z Maxem Hollowayem, może być jeszcze większa niż podczas gali UFC White House. Zobaczymy, czy tak będzie, ale jedno jest pewne – Conor należy do tych zawodników, którzy pojawiają się raz na kilka lat. Ma ten wyjątkowy czynnik, który przyciąga ludzi.
„Połowa chce jego zwycięstwa, połowa porażki. I właśnie dlatego wszyscy będą oglądać”
Buffer podkreślił również niezwykłą drogę, jaką McGregor przeszedł od początku swojej kariery. Przypomniał, że Irlandczyk jeszcze przed rozpoczęciem zawodowej kariery utrzymywał się z państwowego zasiłku, by z czasem stać się jedną z najlepiej zarabiających postaci w historii sportów walki.
Jak zaznaczył, niezależnie od tego, czy kibice go kochają, czy nie znoszą, każdy chce zobaczyć jego kolejną walkę.
Zawsze powtarzam, że zawodnik z takim „czynnikiem X” pojawia się raz na kilka lat. Conor był właśnie takim człowiekiem. Przeszedł drogę od życia z rządowego zasiłku w Irlandii do majątku liczonego w setkach milionów dolarów dzięki swoim biznesom i karierze. To niesamowita historia. Co ciekawe, połowa ludzi chce zobaczyć jego zwycięstwo, a druga połowa marzy o jego porażce. Ale właśnie dlatego wszyscy i tak włączą telewizory. To będzie ogromna walka.
Powrót McGregora będzie jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznego International Fight Week. Były podwójny mistrz UFC po raz pierwszy od lipca 2021 roku ponownie wejdzie do oktagonu, a jego rywalem będzie były mistrz kategorii piórkowej Max Holloway, z którym mierzył się już w 2013 roku.
Zobacz także: Megan Olivi po wizycie u McGregora: „Możemy spodziewać się starego Conora”
źródło: BJ Penn / Just Scrap Radio (YouTube) | foto: Getty Images
