Saga powrotu Conora McGregora znów skręca w nieoczekiwanym kierunku. Dana White otwarcie studził ostatnio temat zestawienia Irlandczyka z Michaelem Chandlerem, a sam zawodnik szybko odniósł się do tych słów w mediach społecznościowych. Reakcja była krótka, ale wymowna.
Conor McGregor nie sprawia wrażenia zawodnika, który przejmuje się decyzją szefa UFC. Były podwójny mistrz organizacji, który nie walczył od lipca 2021 roku i brutalnej porażki z Dustinem Poirierem na UFC 264, skomentował stanowisko Dany White’a na platformie X.
– „Wybierzcie, kogo chcecie!” – napisał McGregor. – „The Mac” niczego i nikogo się nie boi. Jestem gotowy na ostre strzały.
Wpis po chwili został jednak usunięty.
Przez długi czas wydawało się, że naturalnym kierunkiem powrotu Irlandczyka będzie starcie z Michaelem Chandlerem. Obaj byli trenerami w 31. sezonie „The Ultimate Fighter”, a Amerykanin publicznie deklarował gotowość czekania na ten pojedynek nawet latami. Ostatecznie jednak Dana White dał do zrozumienia, że nie jest już zainteresowany dopinaniem tego zestawienia – również w kontekście planowanej gali UFC w Białym Domu.
McGregor pozostaje bez zwycięstwa od stycznia 2020 roku, kiedy w 40 sekund znokautował Donalda Cerrone na UFC 246. Dwie kolejne walki z Poirierem zakończyły się dla niego porażkami, w tym poważną kontuzją nogi. Chandler natomiast, po długim oczekiwaniu na Irlandczyka, będzie musiał pogodzić się z faktem, że ten pojedynek może już nigdy nie dojść do skutku.
Zobacz także: Dana White ucina marzenia McGregora. White House bez Chandlera?
źródło: X / Conor McGregor | foto: Chris Unger/Zuffa LLC via Getty Images
