Dustin Poirier uważa, że Michael Chandler powinien pójść w jego ślady i zakończyć zawodową karierę. Były tymczasowy mistrz UFC nie ukrywa, że z niepokojem obserwuje kolejne występy swojego dawnego rywala i zastanawia się, jaki cel pozostał jeszcze Amerykaninowi do osiągnięcia.
Michael Chandler ma za sobą wyjątkowo trudny okres. Były mistrz Bellatora przegrał cztery kolejne walki, z czego trzy zakończyły się przed czasem. W ostatnim występie podczas gali UFC Freedom 250 w Białym Domu został znokautowany przez Mauricio Ruffy’ego już w pierwszej rundzie.
Zdaniem Dustina Poiriera, który sam zakończył karierę w 2025 roku, dalsze występy Chandlera nie mają większego sensu.
„Michael Chandler, co my robimy?”
W podcaście Deep Waters Poirier przyznał, że choć ich relacje nie zawsze były najlepsze, dziś życzy Chandlerowi wszystkiego dobrego. Jednocześnie uważa, że nadszedł czas, aby 40-latek odwiesił rękawice na kołek.
Z całym szacunkiem. Zakopaliśmy topór wojenny i podaliśmy sobie ręce. Ale Michael Chandler… co my właściwie robimy?
Poirier zakończył karierę będąc młodszym od Chandlera. Po porażce z Maxem Hollowayem w walce o pas BMF uznał, że nie widzi już realnej drogi do mistrzowskiego tytułu, a coraz większe znaczenie zaczęły mieć również obawy o zdrowie.
„Jeśli nokautują cię zawodnicy z lekkiej, to co zrobią półśredni?”
Były tymczasowy mistrz UFC odniósł się także do doniesień sugerujących, że Chandler rozważa przejście do kategorii półśredniej.
Widziałem informacje, że podobno myśli o przejściu do kategorii półśredniej. Nie wiem, czy to oficjalne, ale jeśli zawodnicy z wagi lekkiej cię nokautują i przyjmujesz tyle ciosów, to co zrobią z tobą zawodnicy z półśredniej? Jest za niski i ma za krótki zasięg. Chciałbym po prostu wiedzieć, o co on jeszcze walczy.
Mimo kolejnej bolesnej porażki Michael Chandler nie zapowiedział zakończenia kariery. Wręcz przeciwnie – w swoich ostatnich wypowiedziach nie dawał do zrozumienia, że rozważa sportową emeryturę. Nie wiadomo jednak, czy kolejną walkę rzeczywiście stoczy w kategorii lekkiej, czy zdecyduje się na zmianę dywizji.
Zobacz także: Michael Chandler broni Conora McGregora po UFC 329: „On nie jest oszustem”
źródło: Deep Waters
