Site icon InTheCage.pl

„Dzięki temu cały czas mam gdzie walczyć” – Michał Andryszak o swoim stylu walki

„Dzięki temu cały czas mam gdzie walczyć” – Michał Andryszak o swoim stylu walki

Polsat Sport

Michał „Longer” Andryszak nie zamierza zmieniać swojego charakterystycznego stylu. W rozmowie z Filipem Lewandowskim przyznał wprost, że walczy bez kalkulacji, nawet jeśli oznacza to większe ryzyko porażki. Dla niego liczy się jedno: zwycięstwo bez wątpliwości i widowisko dla kibiców.

Doświadczony zawodnik wagi ciężkiej od lat uchodzi za jednego z najbardziej ofensywnie nastawionych fighterów na polskiej scenie MMA. W wywiadzie przyznał, że ten styl nie jest przypadkiem – to świadomy wybór.

Kto od miecza wojuje, ten od miecza ginie. Ja wychodzę do walki przede wszystkim, żeby zwyciężyć i nie zostawić żadnej wątpliwości.

– powiedział Andryszak.

„To zawsze jest okupione ryzykiem”

„Longer” nie ukrywa, że agresywne podejście często niesie za sobą konsekwencje.

Niestety jest to okupione dużym ryzykiem. Czasem w większości się udaje, ale czasem nie wszystko pójdzie po mojej myśli.

Zawodnik zaznaczył jednak, że nigdy nie zamierzał budować kariery na bezpiecznym punktowaniu.

Nie kalkuluję. Wolę wygrać albo przegrać w walce, która coś znaczy.

„Dzięki temu cały czas mam gdzie walczyć”

Andryszak uważa, że właśnie jego styl sprawia, iż od lat pozostaje atrakcyjnym nazwiskiem dla organizatorów.

Myślę, że dzięki temu, jak walczę, cały czas mam gdzie walczyć. Oferty spływają, bo organizatorzy wiedzą, że moja walka będzie ciekawa.

– podkreślił.

Nie zawsze dobrze dla mnie, ale dla kibiców na pewno.

Doświadczenie mimo młodego wieku

Choć „Longer” ma 33 lata, jego kariera obejmuje starty w wielu polskich organizacjach. Sam przyznaje, że doświadczenie wyprzedza metrykę.

Mój wiek nie oddaje mojego doświadczenia. Cieszę się, że ta kariera przebiega w dobrym zdrowiu, bez poważnych kontuzji.

Zawodnik podkreślił też, że nadal czerpie radość z rywalizacji.

Robię to przede wszystkim dla siebie, bo to nadal sprawia mi frajdę.

Inspiracja starszymi zawodnikami

Andryszak nie ukrywa, że patrzy na weteranów sceny MMA z dużym szacunkiem.

Cieszy mnie, gdy widzę zawodników po czterdziestce, którzy dalej wygrywają. To pokazuje, że jeszcze długo można powojować.

„Nie ma nic gorszego niż kopia McGregora”

W rozmowie pojawił się także wątek młodych zawodników i budowania wizerunku.

„Longer” przestrzegł przed sztucznymi kreacjami.

Każdy chce być McGregorem. Ale on jest McGregorem, bo taki jest naprawdę. Nie ma nic gorszego niż kopia. Udawanie kogoś, kim się nie jest.

Styl, który się nie zmieni

Słowa Andryszaka pokazują, że mimo upływu lat i dużego doświadczenia, jego podejście do walki pozostaje niezmienne. Brak kalkulacji, otwarte wymiany i gotowość do ryzyka nadal definiują „Longera” jako zawodnika.

Dla jednych to brak chłodnej głowy. Dla innych – gwarancja widowiska.

Jedno jest pewne: gdy Michał Andryszak wchodzi do klatki, nikt nie spodziewa się nudnej walki.

Zobacz takżeMichał Andryszak wraca do klatki. W Olsztynie zmierzy się z Ednaldo Oliveirą w walce wieczoru King’s Arena 2

źródło: rozmowa z Filipem Lewandowskim / podcast | foto: Polsat Sport

Exit mobile version