Site icon InTheCage.pl

Eddie Hearn uderza w UFC: „Kontrakt Toma Aspinalla to pieprzona kpina”

Eddie Hearn uderza w UFC: „Kontrakt Toma Aspinalla to pieprzona kpina”

Getty Images

Mocne słowa i zero dyplomacji. Eddie Hearn nie wytrzymał i publicznie skrytykował warunki, na jakich walczy mistrz wagi ciężkiej. W centrum burzy znalazł się Tom Aspinall – i jego kontrakt z UFC.

Temat wynagrodzeń w UFC wraca jak bumerang, ale tym razem głos zabrał ktoś spoza świata MMA. Eddie Hearn, znany promotor bokserski i obecny reprezentant Toma Aspinalla, nie gryzł się w język, oceniając umowę swojego zawodnika.

„To jest kompromitacja”

Ugryzę się trochę w język… na razie. Ale powiem jedno – jego kontrakt to pieprzona kpina. Naprawdę. Kompromitacja.

To kolejny etap medialnego konfliktu Hearna z Daną Whitem. Brytyjczyk od miesięcy punktuje system wynagrodzeń w UFC, a teraz uderzył bezpośrednio w konkret – umowę mistrza wagi ciężkiej.

Ogromne walki, małe pieniądze?

Hearn zwrócił uwagę na potencjał finansowy walk Aspinalla – jego zdaniem kompletnie niewspółmierny do obecnych zarobków.

Nie mogę uwierzyć, jakie pieniądze dostaje, biorąc pod uwagę, jakie przychody wygenerowałyby jego walki z Pereirą albo rewanż z Gane. Szczerze? Gdybym był Tomem Aspinallem, spojrzałbym na ten kontrakt i powiedział: nawet mnie nie dzwońcie.

Mimo to Brytyjczyk podkreślił, że sam zawodnik ma inne podejście.

On chce wrócić. Chce rewanżu z Gane. Chce walczyć z Pereirą. Chce bronić pasa mistrza świata.

Sytuacja mistrza i zamieszanie w wadze ciężkiej

Ostatni występ Toma Aspinalla zakończył się jako no contest po przypadkowym faulu ze strony Ciryla Gane’a na gali UFC 321. Pojedynek przerwano już w pierwszej rundzie po poważnym urazie oka Brytyjczyka.

Od tamtej pory mistrz pozostaje poza oktagonem, a sytuacja w dywizji się komplikuje. W czerwcu na gali UFC White House Ciryl Gane zmierzy się z Alexem Pereirą o tymczasowy pas.

„Po podatkach nie ma sensu walczyć”

Hearn uderzył jeszcze mocniej, wskazując na realne zarobki zawodników po wszystkich kosztach.

Po podatkach i opłaceniu sztabu nie ma sensu nawet walczyć. Szczególnie kiedy masz za sobą cztery operacje po tym, jak ktoś wsadził ci palce w oczy.

Kolejna odsłona dyskusji o pieniądzach w UFC

Choć UFC i Dana White od lat przekonują, że wynagrodzenia rosną, wielu zawodników mówi coś zupełnie innego. Wypowiedź Hearna tylko dolewa oliwy do ognia – i pokazuje, że temat wciąż jest daleki od zamknięcia.

Zobacz takżeTom Aspinall tłumaczy decyzję o współpracy z Eddiem Hearnem: „Zobaczyli mój kontrakt i zaczęli się śmiać”

źródło: Pro Boxing Fans | foto: Getty Images

Exit mobile version