Site icon InTheCage.pl

Gregory Rodrigues zdradza, kto pomagał mu przygotować się do walki z Anthonym Hernandezem

Gregory Rodrigues zdradza, kto pomagał mu przygotować się do walki z Anthonym Hernandezem

Gregory Rodrigues już w ten weekend stanie przed jednym z najważniejszych wyzwań w swojej karierze. Brazylijczyk zmierzy się z Anthonym Hernandezem w walce wieczoru gali UFC Sacramento, a w przygotowaniach do pojedynku pomagał mu między innymi jeden z czołowych zawodników kategorii średniej – Nassourdine Imavov.

Kategoria średnia UFC w ostatnich miesiącach przechodzi spore zmiany. Na szczycie dywizji ponownie znalazł się Sean Strickland, a do czołówki coraz mocniej pukają młodsi zawodnicy. Jednym z nich jest Gregory Rodrigues, który już w sobotę zmierzy się z innym przedstawicielem ścisłej czołówki.

Brazylijczyk uważa, że obecny moment jest wyjątkowo interesujący dla całej dywizji i że jego pojedynek z Anthonym Hernandezem może mieć znaczący wpływ na jej dalszy układ.

Kategoria średnia bardzo się zmieniła. Mamy teraz innego mistrza, pojawiło się wielu młodych zawodników. Joe Pyfer to bestia, mamy Brendana Allena, Nassourdine’a Imavova, który jest następny, Caio Borralho i mnóstwo innych świetnych talentów. Cieszę się, że jestem częścią tego momentu. Uważam, że żyję w najlepszym okresie w historii kategorii średniej i bardzo mi się to podoba. Walczę z najlepszymi zawodnikami na świecie i sam jestem jednym z nich. Myślę, że walka pomiędzy mną i „Fluffym” bardzo zmieni sytuację w tej dywizji.

Imavov pomagał Rodriguesowi w przygotowaniach

Jednym z zawodników, których Rodrigues wymienił w gronie najważniejszych postaci dywizji, jest Nassourdine Imavov. Francuz zajmuje obecnie wysokie miejsce w rankingu i ma za sobą serię zwycięstw nad czołowymi rywalami.

Rodrigues uważa, że to właśnie Imavov powinien otrzymać kolejną szansę walki o mistrzowski pas. Co więcej, Francuz aktywnie pomagał mu w przygotowaniach do starcia z Hernandezem.

Myślę, że Nassourdine powinien być następny. Musi nim być. To bardzo twardy zawodnik. Bardzo mi pomógł w przygotowaniach do tej walki. Przez pewien czas był na Florydzie i dużo razem trenowaliśmy. Uważam, że to on powinien dostać kolejną szansę i na nią zasługuje.

Dla Rodriguesa wspólne treningi z zawodnikiem znajdującym się w ścisłej czołówce dywizji były również okazją do dokładniejszego przygotowania się na styl Hernandeza.

„Mam najlepszy gameplan

Anthony Hernandez przystąpi do walki po porażce z Seanem Stricklandem, która zakończyła jego imponującą serię ośmiu zwycięstw. Rodrigues doskonale zdaje sobie sprawę, że jego przeciwnik będzie chciał jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę.

Brazylijczyk zapewnia jednak, że poświęcił mnóstwo czasu na analizę swojego rywala i jest przekonany, że przygotowany plan pozwoli mu ograniczyć najmocniejsze strony Hernandeza.

Jestem gościem, który lubi analizować, wiesz? Każdego zawodnika, z którym mam się zmierzyć. Przeanalizowałem wszystko, co musiałem, razem z moim zespołem, i mam najlepszy gameplan. Jestem w stu procentach pewien, że to wystarczy, żeby go zneutralizować, odnieść zwycięstwo i dalej podążać moją drogą w kierunku walki o tytuł.

„Możecie zobaczyć, jak Fluffy odklepuje”

Starcie Rodriguesa z Hernandezem zapowiada się również jako interesujące zestawienie stylów. Brazylijczyk słynie z bardzo mocnego boksu i nokautującej siły, podczas gdy „Fluffy” jest zawodnikiem, który szczególnie chętnie wykorzystuje zapasy, presję oraz grappling.

Rodrigues nie zamierza jednak ograniczać się wyłącznie do wymian w stójce. „Robocop” ma solidne umiejętności parterowe i nie wyklucza, że właśnie tam będzie próbował zakończyć pojedynek. Ostatnie zwycięstwo przez poddanie odniósł jeszcze w 2018 roku.

Tak, dlaczego nie? Może zobaczycie, jak „Fluffy” odklepuje.

– powiedział Rodrigues ze śmiechem.

Jestem jednak gotowy. Wiem, jak twardym zawodnikiem jest Hernandez i spodziewam się jego najlepszej wersji. Z pewnością on również może spodziewać się lepszego „Robocopa” tym razem. I to będzie dobre.

Walka o miejsce w czołówce

Rodrigues ma obecnie na koncie 19 zwycięstw i 6 porażek, z czego dziesięć wygranych odniósł już pod szyldem UFC. Zwycięstwo nad Hernandezem może być dla niego kolejnym ważnym krokiem w kierunku ścisłej czołówki kategorii średniej.

Hernandez legitymuje się bilansem 15-3 i ma za sobą bardzo udany okres przed ostatnią porażką ze Stricklandem. Dla obu zawodników sobotnie starcie będzie więc okazją do wykonania kolejnego kroku w kierunku mistrzowskiego pasa.

Zobacz takżeAnthony Hernandez o wspólnych sparingach z Seanem Stricklandem: „Pierwszego dnia po prostu się napier***aliśmy”

źródło: wywiad z MMA Junkie

Exit mobile version