Islam Makhachev nie zamierza jeszcze kończyć swojej kariery i jest przekonany, że przed nim co najmniej kilka niezwykle wymagających pojedynków. Mistrz UFC w wadze półśredniej wskazał minimalną liczbę walk, które chce jeszcze stoczyć w oktagonie.
Islam Makhachev po raz pierwszy obronił mistrzowski pas kategorii półśredniej podczas UFC 330, pokonując jednogłośną decyzją Iana Machado Garry’ego. Dzięki temu zwycięstwu Rosjanin wydłużył swoją serię wygranych w UFC do rekordowych 17 pojedynków.
Makhachev pobił tym samym osiągnięcie Andersona Silvy, który przez lata pozostawał samodzielnym rekordzistą z 16 kolejnymi zwycięstwami w organizacji. Rosjanin ma również na koncie siedem wygranych walk o mistrzowski pas.
Makhachev nie zamierza jeszcze kończyć kariery
W ostatnich latach pojawiały się pytania o to, jak długo 34-letni Makhachev będzie jeszcze kontynuował karierę. Naturalnym punktem odniesienia pozostaje jego mentor, Khabib Nurmagomedov, który zakończył karierę w wieku 32 lat z nieskazitelnym rekordem 29-0.
Sam Makhachev nie daje jednak obecnie powodów, aby sądzić, że planuje podobnie szybkie odejście ze sportu. Mistrz uważa, że w jego dywizji wciąż znajduje się wielu zawodników mogących stanowić dla niego poważne wyzwanie.
Żaden rekord nie jest nie do pobicia. Są zawodnicy, którzy się zbliżają, mają 10 lub więcej zwycięstw z rzędu. Nie wiem, może rekord w liczbie walk o tytuł? Ale to trudny rekord do pobicia. Przed moją pierwszą walką o pas stoczyłem 10 pojedynków.
Rosjanin nie zamierza więc skupiać się wyłącznie na biciu kolejnych rekordów. Najważniejsze pozostają dla niego kolejne wyzwania sportowe, których w jego ocenie wciąż nie brakuje.
To, co wiem, to że w mojej dywizji jest bardzo wielu świetnych pretendentów do tytułu. Czekają mnie więc co najmniej trzy kolejne bardzo trudne i ekscytujące walki.
Carlos Prates i Michael Morales czekają w kolejce
Na ten moment wśród zawodników najczęściej wymienianych w kontekście kolejnej walki o pas znajdują się Michael Morales oraz Carlos Prates. Obaj pozostają w ścisłej czołówce kategorii półśredniej i mają argumenty przemawiające za otrzymaniem mistrzowskiej szansy.
W gronie zawodników, którzy mogą w niedalekiej przyszłości dołączyć do tego wyścigu, znajduje się również Gabriel Bonfim.
Makhachev ma już na koncie zwycięstwo nad Jackiem Dellą Maddaleną, którego pokonał w walce o mistrzowski tytuł, a następnie obronił pas przeciwko Machado Garry’emu.
Jeżeli słowa mistrza się potwierdzą, kibice mogą być więc pewni, że zobaczą go w oktagonie jeszcze przynajmniej trzy razy.
Zobacz także: „Mówię wam, że dam radę” – Kamaru Usman przekonany, że może pokonać Islama Makhacheva
źródło: Red Corner MMA | foto: Yuki Iwamura/AP
