Kamaru Usman uważa, że jego styl byłby dla Islama Makhacheva wyjątkowo trudnym zestawieniem. Były mistrz UFC przyznaje, że obecnie nie znajduje się w kolejce do walki o pas, ale wciąż jest przekonany, że spośród zawodników kategorii półśredniej to właśnie on może sprawić Dagestańczykowi największe problemy.
Dagestańczyk po raz pierwszy obronił pas mistrzowski UFC w wadze półśredniej podczas gali UFC 330. Islam Makhachev pokonał jednogłośną decyzją Iana Machado Garry’ego, ustanawiając przy okazji rekord największej liczby kolejnych zwycięstw w historii UFC.
Usman już wcześniej zabiegał o pojedynek z Makhachevem, jednak organizacja zdecydowała się zestawić mistrza z Machado Garrym. Były czempion kategorii półśredniej spróbował więc swoich sił w wadze średniej, gdzie zmierzył się z byłym mistrzem Dricusem Du Plessisem. Pojedynek nie zakończył się jednak po jego myśli.
Usman nadal wierzy w swoje szanse
Mimo niekorzystnego rezultatu ostatniej walki Kamaru Usman wciąż uważa, że posiada odpowiedni zestaw umiejętności, aby pokonać Makhacheva. 39-latek zdaje sobie sprawę, że jego aktualna sytuacja może nie uzasadniać otrzymania natychmiastowej walki o tytuł, ale jego zdaniem w MMA kluczowe znaczenie ma dopasowanie stylów.
Są naprawdę, naprawdę dobrzy goście, którzy nadchodzą i którzy staną się zabójcami. Dobrzy zawodnicy, rozumiem to, ale jeśli mam być z wami szczery, patrząc na wszystkie style, które widzę, i na to, jak działa matematyka MMA, pomyślałem: hej, style robią walki. Mówię wam, że mogę to zrobić. Wszyscy mówią: „Nie zasługujesz na tę walkę”. Słuchajcie, rozumiem to. Zrobiłem krok w tył i jest, jak jest. Powiedziałem, że po prostu na jakiś czas odpuszczę, a później oczywiście podjąłem ryzyko i wiemy, jak to się skończyło.
Usman odniósł się również do swojej wcześniejszej kampanii na rzecz pojedynku z Makhachevem. Amerykanin uważał, że jego doświadczenie i styl walki mogłyby stworzyć mistrzowi wyjątkowo trudne warunki.
Usman nie uważał Garry’ego za najlepszego pretendenta
Były mistrz UFC nie był również przekonany, że to Ian Machado Garry powinien otrzymać szansę walki o pas. Irlandczyk przed starciem z Makhachevem pozostawał jednym z najwyżej notowanych zawodników dywizji, jednak Usman miał inne zdanie na temat jego pozycji w kolejce.
Patrząc na to, jak wygląda sytuacja: po pierwsze, powiedziałem, że Ian mówi takie rzeczy oczywiście dlatego, że albo próbuje przekonać samego siebie, albo naprawdę wierzy, że jest w stanie tego dokonać. Nie ma w tym absolutnie nic złego, ale na podstawie moich obserwacji i tego, co widzę u tych zawodników, nie uważałem, że Ian był zawodnikiem numer jeden, który powinien dostać tę szansę.
Makhachev pokonał jednak Garry’ego na pełnym dystansie pięciu rund, a po zwycięstwie jego nazwisko zaczęło pojawiać się w kontekście kolejnych potencjalnych pretendentów. Usman pozostaje poza ścisłą kolejką, ale jego zdaniem odpowiednie zestawienie może mieć większe znaczenie niż aktualna pozycja w rankingu.
Dla 39-latka ewentualna walka z Makhachevem byłaby jednocześnie próbą powrotu na szczyt po nieudanej wyprawie do kategorii średniej. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy UFC zdecyduje się ponownie rozważyć jego kandydaturę.
Zobacz także: Robert Bryczek podpisał kontrakt na kolejną walkę w UFC
źródło: podcast Pound 4 Pound (YouTube) | foto: Getty Images
![Who’s next In The Cage [#6] – Kto następny dla Makhacheva po obronie mistrzowskiego pasa?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-1-218x150.png)
![Who’s next In The Cage [#5] – Co dalej dla Gamrota po porażce z Salkilldem?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/08/whos-next-218x150.png)






















