Israel Adesanya uważa, że Conor McGregor powinien stoczyć jeszcze jedną walkę w UFC, zanim zakończy karierę. Zdaniem byłego mistrza kategorii średniej Irlandczyk ma moralny obowiązek zmierzyć się z Michaelem Chandlerem, który przez lata czekał na ich pojedynek.
Nieudany powrót Conora McGregora podczas gali UFC 329 sprawił, że ponownie pojawiły się pytania o przyszłość byłego podwójnego mistrza organizacji. Irlandczyk zapowiedział już, że przejdzie operację i zamierza wypełnić ostatnią walkę obowiązującego kontraktu z UFC.
Zdaniem Israela Adesanyi wybór przeciwnika powinien być jednak tylko jeden.
„To jedyna walka, która ma sens”
Były mistrz UFC przyznał, że po kontuzji McGregora odniósł wrażenie, iż Irlandczyk był kompletnie załamany. Jednocześnie nie wierzy, aby 38-latek zakończył karierę właśnie w taki sposób.
Widziałem Conora, kiedy siedział po walce. Wyglądał na kompletnie przybitego, jakby cały ciężar świata spadł mu na barki. Przez chwilę bawił się rękawicą i pomyślałem, czy przypadkiem nie zamierza zakończyć kariery. Nie sądzę jednak, żeby tak było. Powrót po pięciu latach od razu przeciwko Maxowi Hollowayowi był piekielnie trudnym wyzwaniem. Walczył z jednym z najlepszych zawodników w historii tej kategorii. Jeśli zdecyduje się jeszcze wrócić, to jedyną walką, która ma teraz sens, jest pojedynek z Chandlerem.
„Jest mu winien ten pojedynek”
Adesanya przypomniał, że Michael Chandler przez kilka lat czekał na starcie z McGregorem. Obaj byli trenerami programu The Ultimate Fighter 31, a ich pojedynek został nawet zakontraktowany na UFC 303. Ostatecznie Irlandczyk wycofał się z walki z powodu kontuzji palca u stopy, a Chandler stracił ponad dwa lata oczekiwania na największą wypłatę w swojej karierze.
Jest mu winien tę walkę. Chandler czekał na niego dwa albo trzy lata, licząc na ten wielki pojedynek i wielkie pieniądze. Byli trenerami w The Ultimate Fighter, zbudowali wokół tego historię. Nie powiedziałbym, że jest między nimi jakaś wielka zła krew, ale na pewno jest pewna atmosfera. To byłaby idealna okazja, żeby wreszcie zamknąć ten rozdział.
„To dobre zestawienie dla obu”
Adesanya uważa, że pojedynek byłby korzystny sportowo zarówno dla McGregora, jak i Chandlera. Jednocześnie zaznaczył, że Amerykanin nie powinien bezczynnie czekać na powrót Irlandczyka.
Uważam, że Chandler to jedyna walka, którą warto teraz zestawić. To korzystne zestawienie dla Conora, ale jednocześnie Michael również miałby realne szanse na zwycięstwo z zawodnikiem wracającym po tak długiej przerwie i kolejnej kontuzji. Znając Conora, nie sądzę, żeby chciał zakończyć karierę w taki sposób. Po tym wszystkim, co osiągnął dla tego sportu, taki koniec byłby bardzo rozczarowujący. Powinien zawalczyć jeszcze raz, najlepiej właśnie z Chandlerem. Michael nie musi jednak czekać bez końca. Jeśli wcześniej dostanie inną dobrą ofertę, powinien z niej skorzystać. Mimo wszystko uważam, że Conor jest mu winien ten pojedynek i właśnie tak powinna wyglądać jego ostatnia walka w UFC.
Na razie nie wiadomo, kiedy McGregor będzie gotowy do powrotu po operacji kolana. Sam Irlandczyk zapowiedział jednak, że zamierza wrócić do pełni sił i stoczyć jeszcze jeden pojedynek przed zakończeniem kontraktu z UFC.
Zobacz także: Michael Chandler broni Conora McGregora po UFC 329: „On nie jest oszustem”
źródło: Precision Podcast | foto: Getty Images
