Jon Jones zabrał głos po głośnym zatrzymaniu Dustina Poiriera. Były mistrz UFC nie tylko okazał wsparcie koledze po fachu, ale również odniósł się do jego problemów psychicznych i trudnego okresu po zakończeniu sportowej kariery. Zdaniem „Bonesa” były tymczasowy mistrz kategorii lekkiej zasługuje przede wszystkim na zrozumienie, a nie potępienie.
Kilka tygodni temu Dustin Poirier został zatrzymany na lotnisku w Atlancie po incydencie związanym z nietrzeźwością. Niedługo później Amerykanin opublikował oświadczenie, w którym przyznał, że potrzebuje pomocy.
Jon Jones: „Nie skrzywdził nikogo”
Były mistrz UFC przyznał, że nie rozumie części krytycznych komentarzy pod adresem Poiriera.
Mam nadzieję, że Dustin podniesie głowę i pójdzie dalej. Na końcu dnia wiadomości pozostają tylko wiadomościami. Niektórzy mówią, że nie istnieje coś takiego jak zła reklama. Ja się z tym nie zgadzam, ale media zawsze żyją kolejną historią. Dzisiaj wszyscy mówią o Dustinie.
Jones zwrócił uwagę, że najważniejsze jest to, iż podczas całego zdarzenia nikomu nie stała się krzywda.
Nikogo nie skrzywdził. Był pijany. Każdy z nas kiedyś był pijany. Alkohol sprawia, że ludzie robią głupie rzeczy.
„Szanuję go za szczerość”
Na platformie X Jones odniósł się również do wyznań Poiriera dotyczących jego stanu psychicznego po zakończeniu kariery.
I mean no, but I do respect the fact that he’s being honest about his mental state. I swear in some weird way retiring from the UFC almost feels like retiring from the military or something. There’s so many similarities. I have conversations with my special forces buddies about… https://t.co/4dtMAk1PYA
— Jonny Meat (@JonnyBones) June 25, 2026
„Szanuję go za to, że otwarcie mówi o swoim stanie psychicznym. W pewnym dziwnym sensie zakończenie kariery w UFC przypomina odejście z wojska. Widzę między tymi sytuacjami wiele podobieństw. Często rozmawiam o tym z moimi kolegami z sił specjalnych. To ogromna życiowa zmiana, a przynajmniej może nią być.”
„Najważniejsze, żeby wybaczył samemu sobie”
Jones, który sam w przeszłości wielokrotnie zmagał się z problemami poza oktagonem, uważa, że Poirier powinien przede wszystkim skupić się na własnym zdrowiu i nie oglądać się na opinie innych.
Najważniejsze, żeby wybaczył samemu sobie i po prostu szedł naprzód. Prawda jest taka, że na końcu dnia większość ludzi tak naprawdę się tym nie przejmuje. Trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej.
Sam Jones w ostatnich latach również publicznie przyznawał, że definitywnie zrezygnował z alkoholu.
Mam za sobą zbyt wiele traum, żeby pić alkohol. Mój mózg po prostu już tego nie wytrzymuje. Alkohol zostawiam za sobą na zawsze.
Poirier zakończył zawodową karierę po porażce z Maxem Hollowayem, jednak w kolejnych wywiadach otwarcie mówił, że odnalezienie się w nowej rzeczywistości po odejściu z zawodowego sportu okazało się znacznie trudniejsze, niż się spodziewał.
Zobacz także: Jon Jones wskazał faworyta UFC 330: „Islam Makhachev może być jednym z najlepszych na świecie”
źródło: Red Corner MMA, wpis Jona Jonesa na platformie X
