Jon Jones zabrał głos po głośnym zatrzymaniu Dustina Poiriera. Były mistrz UFC nie tylko okazał wsparcie koledze po fachu, ale również odniósł się do jego problemów psychicznych i trudnego okresu po zakończeniu sportowej kariery. Zdaniem „Bonesa” były tymczasowy mistrz kategorii lekkiej zasługuje przede wszystkim na zrozumienie, a nie potępienie.

Kilka tygodni temu Dustin Poirier został zatrzymany na lotnisku w Atlancie po incydencie związanym z nietrzeźwością. Niedługo później Amerykanin opublikował oświadczenie, w którym przyznał, że potrzebuje pomocy.

Jon Jones: „Nie skrzywdził nikogo”

Były mistrz UFC przyznał, że nie rozumie części krytycznych komentarzy pod adresem Poiriera.

Mam nadzieję, że Dustin podniesie głowę i pójdzie dalej. Na końcu dnia wiadomości pozostają tylko wiadomościami. Niektórzy mówią, że nie istnieje coś takiego jak zła reklama. Ja się z tym nie zgadzam, ale media zawsze żyją kolejną historią. Dzisiaj wszyscy mówią o Dustinie.

Jones zwrócił uwagę, że najważniejsze jest to, iż podczas całego zdarzenia nikomu nie stała się krzywda.

Nikogo nie skrzywdził. Był pijany. Każdy z nas kiedyś był pijany. Alkohol sprawia, że ludzie robią głupie rzeczy.

„Szanuję go za szczerość”

Na platformie X Jones odniósł się również do wyznań Poiriera dotyczących jego stanu psychicznego po zakończeniu kariery.

„Szanuję go za to, że otwarcie mówi o swoim stanie psychicznym. W pewnym dziwnym sensie zakończenie kariery w UFC przypomina odejście z wojska. Widzę między tymi sytuacjami wiele podobieństw. Często rozmawiam o tym z moimi kolegami z sił specjalnych. To ogromna życiowa zmiana, a przynajmniej może nią być.”

„Najważniejsze, żeby wybaczył samemu sobie”

Jones, który sam w przeszłości wielokrotnie zmagał się z problemami poza oktagonem, uważa, że Poirier powinien przede wszystkim skupić się na własnym zdrowiu i nie oglądać się na opinie innych.

Najważniejsze, żeby wybaczył samemu sobie i po prostu szedł naprzód. Prawda jest taka, że na końcu dnia większość ludzi tak naprawdę się tym nie przejmuje. Trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej.

Sam Jones w ostatnich latach również publicznie przyznawał, że definitywnie zrezygnował z alkoholu.

Mam za sobą zbyt wiele traum, żeby pić alkohol. Mój mózg po prostu już tego nie wytrzymuje. Alkohol zostawiam za sobą na zawsze.

Poirier zakończył zawodową karierę po porażce z Maxem Hollowayem, jednak w kolejnych wywiadach otwarcie mówił, że odnalezienie się w nowej rzeczywistości po odejściu z zawodowego sportu okazało się znacznie trudniejsze, niż się spodziewał.

Zobacz takżeJon Jones wskazał faworyta UFC 330: „Islam Makhachev może być jednym z najlepszych na świecie”

źródło: Red Corner MMA, wpis Jona Jonesa na platformie X