Site icon InTheCage.pl

Joshua Van gotowy na pierwszą obronę pasa: „Jestem uzależniony od wygrywania”

Joshua Van gotowy na pierwszą obronę pasa: „Jestem uzależniony od wygrywania”

Getty Images

Mistrz wagi muszej UFC nie zamierza zwalniać tempa. Joshua Van już wkrótce stanie do pierwszej obrony tytułu i jasno daje do zrozumienia – to dopiero początek jego dominacji.

24-letni czempion wejdzie do klatki na UFC 327 w Miami, gdzie zmierzy się z Tatsuro Tairą. Choć wielu kibiców liczyło na inne zestawienia, Van nie ma żadnych wątpliwości – czeka go poważny test.

W krótkim okresie od zdobycia pasa Amerykanin nie zmienił podejścia. Nadal trenuje na pełnych obrotach i skupia się wyłącznie na rozwoju.

„Pas to tylko pas – liczy się wygrywanie”

Joshua Van jasno określił swoją mentalność jako mistrza:

Jestem uzależniony od wygrywania. Pas to tylko pas. Najważniejsze jest zwyciężanie. Kiedy wygrywasz, czujesz się jak na szczycie świata. To jest to, co mnie napędza.

Jednocześnie podkreśla, że prawdziwe wyzwanie dopiero się zaczyna:

Zdobycie pasa jest łatwiejsze, bo jesteś głodny. Utrzymanie go jest trudniejsze. Moi trenerzy próbują mnie zabić każdego dnia na treningach. Ten obóz jest jeszcze cięższy niż poprzednie.

Szacunek dla rywala, ale bez strachu

Van nie ukrywa, że starcie z Tairą to dla niego sportowe wyzwanie, a nie osobista wojna:

To bardzo wszechstronny zawodnik. Dobrze radzi sobie w parterze, ma też stójkę. Chcę się sprawdzić właśnie przeciwko takim rywalom.

Mimo młodego wieku mistrz ma już jasno określony plan na walkę:

Mamy 25 minut, żeby się rozczytać. Zamierzam działać cierpliwie. Ale kiedy złapię swój timing – będzie po wszystkim.

„Będę aktywnym mistrzem”

Van nie zamierza czekać na wyzwania – chce sam je tworzyć:

Będę aktywnym mistrzem. To pretendenci powinni wywoływać mistrza, a ja i tak sam ich wywołuję. Po tej walce lepiej bądźcie gotowi.

Nie zdradził jeszcze, kto będzie jego kolejnym celem, ale jasno zapowiedział:

Mam już kogoś na oku. Zobaczycie po walce.

Nowa era w wadze muszej?

Mistrz uważa, że dywizja musza wchodzi w nowy etap – i to on ma być jej twarzą:

Kiedy trafiałem do UFC, nikt nie zwracał uwagi na tę kategorię. Teraz mamy ogrom talentu – ja, Taira, Royval, Manel. Po tej walce wszystko się zmieni.

Zobacz także„Znokautuję go!” – Manel Kape o rewanżu z Horiguchim na UFC Vegas 119

źródło: MMA Junkie (wywiad) | foto: Getty Images

Exit mobile version