Najpierw złoto olimpijskie w Los Angeles, potem kolejne cele. Julia Szeremeta jasno stawia sprawę – priorytetem jest boks i igrzyska. Ale gdy pytanie schodzi na MMA, odpowiedź jest zaskakująco konkretna.
W rozmowie z naszą redakcją Julia Szeremeta przyznała, że jej głównym celem jest złoty medal igrzysk w Los Angeles. To absolutny priorytet, wokół którego buduje całą sportową przyszłość.
Złoty medal musi być na igrzyskach w Los Angeles. To jest ten główny cel. Tam muszę mieć złoto, to muszę sobie wypracować i wywalczyć.
Jednocześnie nie zamyka drzwi do innych sportowych wyzwań.
„Chciałabym spróbować swoich sił w MMA”
Choć dziś skupia się wyłącznie na boksie olimpijskim, temat MMA wcale nie jest dla niej obcy. Szeremeta przyznaje wprost, że po zakończeniu kariery pięściarskiej chciałaby sprawdzić się w mieszanych sztukach walki.
Oczywiście, że po karierze mojej bokserskiej bym chciała może spróbować MMA. Lubię pokopać. Parter może jeszcze mi nie wychodzi do końca perfekcyjnie, coś tam próbowałam w czasie regeneracji, ale chciałabym spróbować swoich sił w tej dyscyplinie.
To nie jest przypadkowa deklaracja rzucona w żartach. Szeremeta trenowała wcześniej karate, uderzała w małych rękawicach, miała już kontakt z innymi formułami niż klasyczny boks.
Co ważne – nie interesują jej freak fighty.
Nie no, o freakach nie mówię. Po prostu pobawić się w zawodowe MMA, jakby dla siebie, dla fanów, dla zabawy, zobaczyć jak to mi wychodzi i czy się czuję w tym dobrze. Wydaje mi się, że kiedyś mnie będzie można spotkać.
To jasny sygnał – jeśli kiedyś zobaczymy ją w klatce, będzie to sportowa ścieżka, nie medialny eksperyment.
MMA już dziś na radarze
Szeremeta nie zarywa nocy na gale, ale przyznaje, że śledzi wybrane pojedynki i kibicuje polskim zawodnikom.
Oglądam Mateusza Gamrota czy innych znanych zawodników, których znam i chciałabym zobaczyć ten pojedynek, a wiem, że toczą jakąś bardzo fajną walkę.
Najpierw Los Angeles
Na dziś plan jest klarowny. Szeremeta nie wybiega daleko w przyszłość.
Mam plany tak naprawdę do Igrzysk w Los Angeles, na tym się skupiam i trochę nie myślę co dalej, co później. To jest mój główny cel.
Najpierw złoto olimpijskie. Potem być może zawodowy boks. A później – kto wie – klatka i nowy rozdział. Jedno jest pewne. Jeśli Julia Szeremeta kiedykolwiek zdecyduje się na MMA, nie będzie to przypadkowy ruch.
Zobacz także: Mateusz Gamrot: „Oliveira mnie odrodził” – Polak zapowiada mocny występ i finish na UFC 327
foto: MOHD RASFAN / AFP
