Site icon InTheCage.pl

Justin Gaethje wyznacza cel na powrót: „Chcę walki o pas na gali pod Białym Domem”

Justin Gaethje wyznacza cel na powrót: „Chcę walki o pas na gali pod Białym Domem”

Justin Gaethje nie zamierza zwalniać tempa po zdobyciu tymczasowego pasa wagi lekkiej. Amerykanin jasno deklaruje: jego celem jest unifikacja tytułu z Ilią Topurią, a jeśli to się nie uda – sięgnie po rewanże z Maxem Hollowayem lub Charlesem Oliveirą. W grze jest także historyczna gala pod Białym Domem.

Po zwycięstwie nad Paddym Pimblettem na UFC 324 Justin Gaethje sięgnął po tymczasowy pas kategorii lekkiej. Pełnoprawnym mistrzem pozostaje Ilia Topuria, który jednak – ze względów osobistych – zrobił sobie przerwę od startów. To wprowadziło sporo niepewności w dywizji.

Gaethje nie ukrywa, że jego głównym celem jest jak najszybszy powrót do klatki – najlepiej w wyjątkowych okolicznościach.

Jak tylko wszystko się wyjaśni i UFC da zielone światło, jestem gotowy. Ale najbardziej zależy mi na walce na gali pod Białym Domem. To jest data, którą mam zaznaczoną w kalendarzu. Walka o pas na takiej gali byłaby historyczna. Jeśli moim rywalem ma być Ilia Topuria, to właśnie tam chcę się z nim zmierzyć.

– powiedział Gaethje w rozmowie z Bloody Elbow.

Według Amerykanina termin potencjalnego powrotu mistrza idealnie pokrywa się z jego planami.

Ilia mówił o powrocie między kwietniem a czerwcem. Jeśli będzie gotowy, to jest mój priorytet. Chcę unifikacji pasa i zamknięcia tematu.

– podkreślił.

Jeśli jednak Topuria nie będzie mógł wrócić do rywalizacji, Gaethje ma już przygotowany plan B. Na celowniku znalazły się dwa nazwiska: Max Holloway i Charles Oliveira.

Holloway odebrał mu pas BMF na UFC 300 w jednej z najbardziej pamiętnych walk w historii organizacji. Z kolei Oliveira pokonał Gaethje w starciu o niekwestionowany tytuł, mimo problemów z wagą.

Jeśli Ilia nie będzie dostępny, to zwycięzca walki Maxa z Charlesem na UFC 326 ma największy sens. Szczególnie jeśli taka walka miałaby się odbyć na gali pod Białym Domem. To właśnie tam chcę walczyć.

– zaznaczył.

Były mistrz BMF nie ukrywa, że szczególnie zależy mu na rewanżu z Hollowayem.

Bardzo chętnie wziąłbym rewanż z Maxem. To legenda i mam do niego ogromny szacunek. Jeśli ta walka się ułoży, biorę ją bez wahania. Ilia nadal jest numerem jeden, ale rewanż z Maxem to coś, co bardzo bym chętnie wziął.

– dodał.

Obecna sytuacja w wadze lekkiej sprawia, że Gaethje znajduje się w bardzo mocnej pozycji negocjacyjnej. Jako tymczasowy mistrz może naciskać zarówno na walkę unifikacyjną, jak i na wielkie, medialne zestawienia.

Zobacz takżeJorge Masvidal ostro o walce Topuria vs. Gaethje: „Ilia zakończy mu karierę”

źródło: rozmowa z Bloody Elbow 

Exit mobile version