Kacper Formela wraca do klatki KSW. Podczas gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim zmierzy się z debiutującym w organizacji Krzysztofem Mendlewskim – byłym mistrzem Babilon MMA. Polak zapowiada widowiskową walkę i podkreśla, że w klatce spotka się dwóch mistrzów.
W najbliższą sobotę Kacper Formela ponownie wejdzie do okrągłej klatki KSW. Rywalem byłego mistrza FEN będzie Krzysztof Mendlewski, który po latach występów w Babilon MMA spróbuje swoich sił w największej polskiej organizacji.
Formela nie ukrywa, że do pojedynku podchodzi z dużym szacunkiem, ale jednocześnie spodziewa się bardzo mocnego starcia.
„Dwóch mistrzów spotyka się w klatce”
Formela przypomniał, że obaj zawodnicy w przeszłości zdobywali tytuły mistrzowskie i to sprawia, że walka zapowiada się wyjątkowo ciekawie.
Jest mistrzem, był mistrzem Babilonu. Ja lubię słowo „jest”, bo nikt mu tego pasa nie zabrał. Tak samo jak nie zabrał mi tytułu FEN, więc dalej uważam się za mistrza. Dwóch mistrzów spotyka się w klatce KSW i jeśli dwóch mistrzów ma wzajemny szacunek, to będzie niezła jatka.
Komfort przed walką w 70 kg
Najbliższy pojedynek Formela stoczy w kategorii lekkiej. Zawodnik przyznaje, że dzięki temu przygotowania przebiegają w zupełnie innym komforcie niż przy zbijaniu wagi do 66 kilogramów.
W momencie kiedy dowiedziałem się, że będę walczył w kategorii lekkiej, przestałem zbijać wagę i mój bilans kaloryczny był zerowy. Cały okres przygotowawczy byłem na 4-4,5 tysiąca kalorii, więc kiedy powinienem mieć siłę i moc na treningach, to ona była. Nie katowałem organizmu.
Formela zdradził również, że przed ważeniem pozostało mu już niewiele kilogramów do zrzucenia.
Zostało mi około 4,5 kg do ważenia. Już cztery kilogramy są za mną, więc to bardzo komfortowa sytuacja.
Lekcja z przeszłości
Polak przyznał, że dopiero z czasem nauczył się właściwie zarządzać wagą i regeneracją organizmu.
Na początku drogi musiałem się uczyć na własnych błędach. Po walkach przejadałem się, a później kiedy powinienem jeść, musiałem ciąć wagę. Teraz robię odwrotnie – po walce jest spokojne jedzenie i regeneracja, a w obozie mogę jeść wtedy, kiedy organizm naprawdę potrzebuje energii.
Formela o walce Przybysz – Yakimienko
W trakcie rozmowy Formela odniósł się także do ostatniej porażki swojego klubowego kolegi Sebastiana Przybysza.
Nie było tej przestrzeni w głowie, która daje mistrzowski wynik. Jeśli coś zabrudzi ci umysł przed walką, nie ma szans, żebyś ją wygrał.
Zawodnik przyznał jednocześnie, że byłby zwolennikiem natychmiastowego rewanżu – ale tylko pod jednym warunkiem.
Tak, ale tylko wtedy, gdy jego życie prywatne pozwoli mu mentalnie skupić się na treningu i walce.
Rutkowski w KSW? „Szansa zawsze jest”
Formela został zapytany również o powrót Daniela Rutkowskiego do KSW i jego potencjalny wpływ na dywizję piórkową.
Jeśli ma wiarę, chęci, motywację i zdrowie dopisuje, to szansa zawsze jest. Warunki ma na pewno, żeby podbijać tę dywizję. Pytanie tylko, czy naprawdę tego chce.
Zobacz także: Daniel Rutkowski wraca do KSW po burzliwym okresie: „Co złego miało być, to już było”
