Daniel Rutkowski ponownie stanie w klatce KSW. Po miesiącach z dala od MMA, które obejmowały pobyt w areszcie i brutalny epizod w walkach na gołe pięści, „Rutek” wraca do swojej macierzystej organizacji. Były pretendent do pasa nie ukrywa, że zaczyna nowy rozdział.
18 kwietnia podczas gali XTB KSW 117 w warszawskim Torwarze Daniel Rutkowski skrzyżuje rękawice z Oleksiim Polishchukiem. Dla zawodnika z Radomia będzie to pierwszy występ w klatce KSW od dłuższego czasu i jednocześnie symboliczny powrót do organizacji, w której walczył o mistrzostwo kategorii piórkowej.
Rutkowski w rozmowie w programie Klatka po klatce nie ukrywa, że czuje ogromną ulgę po powrocie do rywalizacji.
„Co złego miało być, to już było”
Rutkowski przyznał, że ostatnie miesiące były dla niego trudnym okresem, ale dziś patrzy na wszystko z zupełnie innej perspektywy.
Jak się nie cieszyć z życia? Co złego miało być, to już było. Teraz już tylko uśmiech. Cieszę się każdym dniem z moim dzieckiem i robię swoją robotę.
Zawodnik podkreślił, że najważniejszy jest dla niego powrót do sportu i normalności.
Brutalny epizod w GROMDZIE
Zanim ogłoszono jego powrót do KSW, Rutkowski zdecydował się na niespodziewany występ w federacji GROMDA, gdzie zawodnicy walczą na gołe pięści.
Jak sam przyznaje, była to jedna z najbardziej brutalnych formuł, z jakimi miał do czynienia w karierze.
Zawodnik MMA musi być trochę wariatem, a jak zawodnik MMA idzie do GROMDY bić się na gołe pięści, to musi mieć naprawdę nie po kolei w głowie. Tak – zrobiłem to i jestem wariatem.
Rutkowski zdradził też, że największym strachem przed walką nie było przyjęcie ciosu, lecz jego zadanie.
Bałem się tylko jednego – żeby nie połamać rąk. Jak trafisz w czoło, a zawodnik się nachyli, to katastrofa. W ferworze walki już o tym nie myślisz, ale na początku naprawdę to siedzi w głowie.
Po pojedynku jego dłonie były poważnie poranione.
Biliśmy przez ponad dwadzieścia minut, jak w ścianę. Ręce miałem jak dwa bochenki chleba.
Dlaczego wybrał GROMDĘ
Rutkowski zdradził, że walka na gołe pięści była w dużej mierze efektem zbiegu okoliczności. Początkowo planował pojedynek bokserski.
To był totalny przypadek. Rozmawialiśmy o walce bokserskiej, a wyszło, że będę walczył na GROMDZIE. Pomyślałem wtedy: to będzie gruby temat i nikt się tego nie spodziewa.
Jak dodał, oferta była także najbardziej konkretna.
Były inne propozycje. Mogłem walczyć w Polsce i za granicą. Wybrałem GROMDĘ, bo była najkonkretniejsza oferta i najgłośniejszy występ.
Powrót do „domu”
Mimo różnych ofert Rutkowski ostatecznie zdecydował się wrócić do KSW. Jak sam podkreśla, organizacja zawsze była dla niego sportowym domem.
Cieszę się, że jestem znowu w domu, że jestem z rodziną KSW. To jest najważniejsze.
Kontrakt zawodnika obejmuje cztery walki w ciągu dwóch lat.
Cel pozostaje ten sam
Rutkowski jasno deklaruje, że jego sportowe ambicje się nie zmieniły.
Cel jest taki jak zawsze – zdobyć pas KSW.
Zawodnik przyznał jednak, że dywizja piórkowa w ostatnich latach mocno się zmieniła.
Bardzo się zmieniła. Nowi zawodnicy, ci którzy byli z tyłu, teraz są w topie.
Rutkowski o Parnasie
„Rutek” nie szczędził również pochwał dla byłego rywala – Salahdine’a Parnasse’a, który od lat dominuje w KSW.
To jest naprawdę przekot. Gość jest niesamowity. Widziałem, jak walczył z Bartosińskim i robił z nim równą walkę. To pokazuje, jaki to jest poziom.
„Jednego błędu nie zapomnę”
Rutkowski odniósł się także do swojego pobytu w areszcie. Jak przyznaje, samo miejsce nie było dla niego największym problemem.
Mnie to miejsce nie ruszyło. Ja całe życie żyłem w rytmie treningów – jedzenie, trening, sen. Tam robiłem trzy, cztery treningi dziennie.
Najbardziej żałuje jednej decyzji.
Nie wymażę z pamięci jednego błędu – że byłem w złym miejscu o złym czasie.
Dla zawodnika najtrudniejszy był jednak wpływ tej sytuacji na jego rodzinę.
Najbardziej szkoda mi mojej żony i dziecka. Tego nikt mi nie odda.
Teraz liczy się tylko klatka
Rutkowski nie zamierza jednak rozpamiętywać przeszłości i koncentruje się na powrocie do rywalizacji.
Wczoraj była walka, dziś jest nowy dzień. Najważniejsze jest to, co przede mną.
Pierwszym krokiem w tym nowym rozdziale będzie pojedynek z Oleksiim Polishchukiem na gali XTB KSW 117 w Warszawie.
Zobacz także: Katastrofalny powrót Patchy’ego Mixa! 19-latek brutalnie znokautował byłego mistrza Bellatora [WIDEO]
źródło: YouTube / Klatka po klatce















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)







