Po ważnym zwycięstwie we wrześniu i powrocie na zwycięską ścieżkę, Łukasz Charzewski znów stanie przed wymagającym testem. Na gali XTB KSW 115 w Lubinie zmierzy się z rozpędzonym rywalem, który słynie z dynamiki i ofensywnego stylu. „Harry” zapowiada, że tym razem nic nie zostawi przypadkowi.
Podczas gali XTB KSW 115 do okrągłej klatki powróci Łukasz Charzewski, który będzie chciał zanotować drugie zwycięstwo z rzędu w organizacji KSW. Ostatni raz walczył we wrześniu 2025 roku, kiedy pokonał Piotra Kacprzaka i odbudował się po wcześniejszej porażce.
Bardzo się cieszę z tej wygranej, bo byłem po porażce i musiałem wielu osobom, ale także sobie, udowodnić swoją wartość.
– mówi Charzewski.
Kacprzak jest bardzo dobrym grapplerem i cieszę się, że w jego płaszczyźnie nie dałem sobie zrobić krzywdy.
Popularny „Harry” to były mistrz wagi lekkiej organizacji FEN. Zawodową karierę rozpoczął w 2016 roku, a w latach 2018-2023 zanotował imponującą serię dziesięciu zwycięstw z rzędu. Dziś ma na koncie 18 zawodowych pojedynków, z których 14 wygrał, w tym cztery przed czasem.
W Lubinie Charzewski zmierzy się z Alioune Nahaye, który znajduje się na fali czterech kolejnych wygranych. Polak spodziewa się trudnej i intensywnej walki.
Francuz jest bardzo mocny, dynamiczny, będzie chciał mi głowę urwać, jak większość zawodników, z którymi walczę.
– przyznaje zawodnik z Kamiennej Góry.
Będzie pewnie przygotowany na moje zapasy, ale ja też będę przygotowany na jego stójkę. Mam nadzieję, że nie zrobię żadnych błędów, że nie wjadę w niego jak parowóz i nie nadzieję się na jakieś kolano, bo wiem, że pewnie będzie to przygotowywał.
Charzewski, który wywodzi się z zapasów i ma na koncie medale mistrzostw Polski, liczy na to, że połączy swoje atuty z odpowiedzialną walką w stójce i narzuci rywalowi własne tempo.
Do pojedynku Łukasza Charzewskiego z Alioune Nahaye dojdzie 21 lutego podczas gali XTB KSW 115 w hali widowiskowo-sportowej RCS w Lubinie.
Zobacz także: Daniel Skibiński przed XTB KSW 115: „Cel mam jasno ustalony i do niego dążę”
źródło: kswmma.com | foto: KSW
