Site icon InTheCage.pl

Marcin Tybura pnie się w górę bez walki. Zaskakujący ruch w rankingu wagi ciężkiej

Marcin Tybura pnie się w górę bez walki. Zaskakujący ruch w rankingu wagi ciężkiej

Marcin Tybura zanotował awans w rankingu kategorii ciężkiej UFC, choć od ostatniego występu, który miał miejsce na początku września – nie wszedł do klatki. Przesunięcia w czołówce sprawiły, że Polak znalazł się wyżej – i to tuż przed kolejnym pojedynkiem.

W najnowszym zestawieniu wagi ciężkiej mistrzem pozostaje Tom Aspinall, a czołówkę tworzą Ciryl Gane, Alexander Volkov i Sergei Pavlovich. W środku stawki doszło jednak do przetasowań.

Marcin Tybura awansował o dwie pozycje i aktualnie zajmuje 8. miejsce w rankingu. Co istotne – „Tybur” nie stoczył w międzyczasie żadnej walki. Jego ostatni występ to wrześniowa porażka przez TKO z Ante Deliją. Mimo tego Polak zyskał na ruchach kadrowych w dywizji.

To zaskakujący, ale korzystny scenariusz dla polskiego zawodnika z rekordem 27-10.

Stabilna pozycja w elicie

Bilans Tybury w ostatnich latach pokazuje, że wciąż jest solidnym punktem kategorii ciężkiej. W 2024 i 2025 roku pokonał m.in. Micka Parkina oraz Jhonatę Diniza, wcześniej poddał Taia Tuivasę i wygrał z Blagoyem Ivanovem czy Alexandrem Romanovem.

Polak regularnie rywalizuje z zawodnikami z rankingu i od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce dywizji. Mimo porażek z Sergheiem Spivakiem czy Tomem Aspinallem, pozostaje nazwiskiem, z którym trzeba się liczyć.

Walker czeka w Seattle

Kolejna okazja do umocnienia pozycji nadejdzie już 28 marca 2026 roku w Seattle. To właśnie wtedy Marcin Tybura zmierzy się z 14. w rankingu Valterem Walkerem.

Zwycięstwo może otworzyć drogę do kolejnego starcia z kimś z top 5. Porażka – ponownie zepchnie go do środka stawki.

Jedno jest pewne – Polak dostał rankingowy prezent bez walki. Teraz musi go obronić w klatce.

Zobacz takżeMichał Andryszak wraca do FNC. „Longer” zmierzy się z Valdrinem Istrefim na FNC 29

źródło: UFC.com

Exit mobile version