Site icon InTheCage.pl

Mariusz Joniak po operacji kolana: „Bardzo ciężko było wrócić”

Mariusz Joniak po operacji kolana: „Bardzo ciężko było wrócić”

Powrót po operacji kolana, walka na swoim terenie i starcie z niepokonanym rywalem. Mariusz Joniak wchodzi do klatki XTB KSW 115 bez wymówek. Mówi wprost – forma jest, wsparcie jest, teraz czas na show.

Podczas media day przed galą w Lubinie Mariusz Joniak opowiedział o przygotowaniach do pojedynku z Karolem Durszlewiczem (4-0), przerwie spowodowanej kontuzją oraz o tym, co napędza go do powrotu do klatki.

„Czuję się najlepiej”

Na dwa dni przed galą Joniak nie ukrywał spokoju.

Czuję się bardzo świetnie. Bardzo mało mi zostało do zrobienia. Do każdej walki nie miałem problemów ze zrobieniem wagi, ale tutaj myślę, że czuję się najlepiej.

Dodatkową motywacją będzie walka przy własnej publiczności. W Lubinie ma go wspierać ponad 120 osób.

Jak słyszę ten doping, to wiem, że muszę wygrać.

Nie kalkuluje, nie lekceważy

Rywalem Joniaka będzie młody i niepokonany Karol Durszlewicz. Różnica w doświadczeniu jest wyraźna, ale zawodnik nie zamierza nikogo skreślać.

Ja generalnie akceptuję każdą propozycję, jaką dostaję. Nie kalkuluję przeciwnika. Nie lekceważę Karola. Jest młodym, perspektywicznym zawodnikiem, ale mało ma tych walk stoczonych. Myślę, że to będzie dla niego bardzo ciężki sprawdzian.

Joniak spodziewa się przekrojowego pojedynku.

Widziałem jego walki. Dążył do parteru, ale w stójce też skończył walkę. Damy dobrą waleczkę.

Powrót po operacji kolana

Największym wyzwaniem ostatnich miesięcy była kontuzja i operacja kolana. Przerwa od startów trwała niemal rok.

Bardzo ciężko było wrócić. Pierwszy tydzień, dwa były najtrudniejsze. Na początku jeszcze pamiętałem, żeby uważać na kolano. Ono długo się goiło, bo przeciążałem je, próbowałem trenować za wcześnie. Ale po pół roku praktycznie zapomniałem o nim. Teraz w ogóle go nie czuję.

Zapytany o motywację do powrotu, odpowiedział krótko:

To jest moja droga. Taki styl życia.

90 do 10 dla Sebastiana Przybysza

Joniak odniósł się także do walki wieczoru XTB KSW 115, w której Sebastian Przybysz będzie bronił pasa kategorii koguciej przeciwko Vitaliiowi Yakymence.

Byłem u Sebka w Warszawie na obozie tydzień czasu. Mogę powiedzieć, że jest w świetnej formie i myślę, że ten pas obroni.

Na pytanie o procentowe szanse wskazał bez wahania:

90 do 10. To mój przyjaciel, kolega z maty. Stawiam na swoich.

W sobotę Joniak chce potwierdzić, że przerwa i operacja są już tylko wspomnieniem. Zapowiedź jest prosta.

Żeby zobaczyć dobre show.

Zobacz takżeArtur Szczepaniak ostrzega przed XTB KSW 115: „Forma jest ogień”

Exit mobile version