Mateusz Gamrot ponownie uderza w kierunku jednego z najbardziej medialnych nazwisk w kategorii lekkiej. Polak nie tylko wskazał wymarzonego rywala, ale też jasno podkreślił, że liczy na powrót UFC do Polski.
Temat zestawienia z Paddym Pimblettem wraca jak bumerang – i wygląda na to, że „Gamer” nie zamierza go odpuścić.
„On nie jest tak dobry”
Mateusz Gamrot nie owijał w bawełnę, jasno oceniając umiejętności Brytyjczyka i potencjał tego pojedynku.
🔴 Paddy Pimblett vs Mateusz Gamrot 🇵🇱 #UFC327@Gamer_MMA wants to bring the UFC back to Poland! pic.twitter.com/UePSYAQCHK
— UFC Europe (@UFCEurope) April 8, 2026
Mam nadzieję, że UFC wróci do Polski. Mamy wielu świetnych zawodników z Polski, ale moim wymarzonym rywalem jest Paddy Pimblett. Chcę z nim walczyć. Ludzie myślą, że jest dobry, ale nie jest. On jest z Europy, ja jestem z Europy, więc to może być ogromna walka. Mam nadzieję, że w przyszłości się spotkamy.
Temat, który nie znika
Potencjalne starcie obu zawodników przewija się w mediach już od dłuższego czasu. Z jednej strony Gamrot – czołowy grappler dywizji, z drugiej Pimblett – jedna z największych postaci medialnych w UFC.
Dodatkowym paliwem dla tej narracji jest ostatnia porażka Anglika. Paddy Pimblett w styczniu po raz pierwszy przegrał w UFC, przegrywając na punkty z Justinem Gaethje w walce o tymczasowy pas kategorii lekkiej.
Najpierw Ribovics
Zanim jednak temat wróci na poważnie, Mateusz Gamrot musi skupić się na najbliższym wyzwaniu. Już w tę sobotę na gali UFC 327 w Miami zmierzy się z Estebanem Ribovicsem.
Ewentualne zwycięstwo może znacząco wzmocnić jego pozycję – i sprawić, że wywoływana od lat walka z Pimblettem stanie się realnym scenariuszem.
Zobacz także: Mateusz Gamrot o walce z Ribovicsem: „To bardzo niebezpieczny rywal”
źródło: UFC Europe (X)
