Mateusz Gamrot przygotowuje się do kolejnego występu w UFC. Na gali UFC 327 w Miami Polak zmierzy się z Estebanem Ribovicsem – zawodnikiem, który słynie z agresywnego stylu i wysokiego tempa walki. „Gamer” zapowiada jednak, że właśnie taki przeciwnik może stworzyć widowisko, którego oczekuje organizacja.
Polski zawodnik kategorii lekkiej nie ukrywa, że Argentyńczyk jest trudnym przeciwnikiem, ale jednocześnie widzi w jego stylu elementy, które zamierza wykorzystać w klatce.
„To bardzo niebezpieczny rywal”
Mateusz Gamrot w programie OKTAGON LIVE przyznał, że Ribovics to zawodnik, który od początku walki narzuca wysokie tempo i nieustannie wywiera presję.
To bardzo dobry rywal na taką walkę – bardzo niebezpieczny, wszechstronny, mocno pcha się do przodu. Dużo bije ciosów, ale nie we wszystkie wkłada maksimum siły. Część z nich trafia w powietrze albo tylko lekko dochodzi do celu.
Polak zaznacza jednak, że właśnie taka charakterystyka przeciwnika może działać na jego korzyść.
Ja lubię, kiedy ktoś cały czas idzie do przodu i rzuca dużo ciosów. Taki zawodnik jest bardziej przewidywalny. Jest też bardziej narażony na kontrę i na zejście po sprowadzenie.
Zmiany w przygotowaniach
Gamrot podkreśla, że przed walką wprowadził sporo zmian w treningu. Dotyczą one zarówno przygotowania fizycznego, jak i samego stylu walki.
Zmieniłem trenera od przygotowania motorycznego. Zmieniliśmy plan treningowy, robię inne ćwiczenia i inną objętość treningową. Mocno postawiłem na kondycję i wytrzymałość, ale elementy siłowe też są.
Zawodnik American Top Team pracuje również nad większą różnorodnością w walce.
Dokładam nowe rzeczy do arsenału – dużo łokci, kolan, klinczu i stójki. Ale parter też jest ważny. Chcę walczyć przekrojowo i wykorzystywać każdą okazję do skończenia walki.
„Chcę zmienić kierunek na widowiskowość”
Polak przyznaje, że w ostatnich walkach częściej dochodziło do decyzji sędziowskich. Teraz chce to zmienić i wrócić do bardziej efektownych zwycięstw.
Jestem świadomy, że dziś w UFC liczy się widowiskowość. Jeśli będziesz kończył walki przed czasem, bardzo szybko pchasz się do góry. Dlatego chcę trochę zmienić kierunek i postawić na bardziej efektowne występy.
Potencjalne cele po UFC 327
Gamrot zdradził również, że w przypadku zwycięstwa ma w głowie konkretne nazwiska rywali, z którymi chciałby się zmierzyć w kolejnych walkach.
Chciałbym sfinalizować historię z Benoîtem Saint-Denisem. Dużo mówiło się o naszej walce. No i chciałbym też w końcu dorwać Paddy’ego Pimbletta.
Starcie Mateusza Gamrota z Estebanem Ribovicsem odbędzie się 11 kwietnia podczas gali UFC 327 w Miami.
Zobacz także: Mateusz Gamrot: „Oliveira mnie odrodził” – Polak zapowiada mocny występ i finish na UFC 327
źródło: OKTAGON LIVE / Kanał Sportowy | foto: Newspix.pl / FOT. ZUMA
