Site icon InTheCage.pl

Mike Perry chce walki z Jorge Masvidalem

Mike Perry chce walki z Jorge Masvidalem

mmaweekly.com

Mike Perry po brutalnym zwycięstwie nad Natem Diazem na gali MVP MMA 1 nie zamierza zwalniać tempa. „Platinum” już kilka chwil po walce zaczął mówić o kolejnych dużych nazwiskach, a najmocniej wybrzmiało jedno – Jorge Masvidal. Perry w rozmowie z Arielem Helwanim bardzo pewnie ocenił swój występ przeciwko Diazowi i jasno dał do zrozumienia, że interesują go wyłącznie największe walki. Zdaniem Amerykanina starcie z Masvidalem byłoby idealnym zestawieniem dla dwóch ulicznych wojowników starej szkoły MMA.

Podczas gali MVP MMA 1 Mike Perry kompletnie zdominował Nate’a Diaza, rozbijając go brutalnymi łokciami i ciosami w klinczu. Ostatecznie narożnik zawodnika ze Stockton przerwał pojedynek po drugiej rundzie z powodu ogromnych rozcięć.

Kilka dni po walce Perry pojawił się w programie The Ariel Helwani Show i nie ukrywał, że celuje teraz jeszcze wyżej.

„Masvidal to walka, która ma sens”

Mike Perry przyznał, że najbardziej interesuje go obecnie pojedynek z Jorge Masvidalem.

Masvidal to dobra walka. Nate był w stanie go pokonać w boksie, ja pokonałem Nate’a, więc to po prostu ma sens. To byłoby starcie dwóch gości ze street fighterowym stylem – cwanych, brutalnych i takich, którzy wiedzą, jak robić obrażenia w walce.

Perry uważa, że były pretendent UFC dałby mu dużo trudniejsze starcie niż Diaz.

Jorge na pewno oddałby mi mocniej niż Nate. Ale 170 funtów? Ja robię tę wagę bez problemu. Byłem w niesamowitej formie i czułem, że mogę walczyć pięć rund bez zatrzymywania się.

Amerykanin podkreślił też, że po tak dużym zwycięstwie nie interesują go już małe nazwiska.

Nie potrzebuję 99 procent tych gości. Chcę dużych walk. Chcę ludzi po wielkich zwycięstwach, bo sam jestem po wielkim zwycięstwie.

„Nie czułem, żeby Nate miał coś na mnie”

Perry bardzo pewnie wypowiedział się również o samym pojedynku z Diazem.

Choć przyznał, że rywal trafiał go momentami prostymi, to nie miał wątpliwości, kto kontrolował walkę.

Nate trafiał mnie jabem, rozciął mi twarz, nawet chyba połamał sobie rękę na mojej głowie, ale szczerze? Nie czułem, żeby miał coś na mnie. Presja cały czas była po mojej stronie.

„Platinum” uważa, że walka była coraz bliżej brutalnego skończenia przed czasem.

Pod koniec drugiej rundy widziałem już, że jest naprawdę źle. Krew lała się wszędzie. Szedłem do przodu i chciałem go skończyć. Gdyby wyszedł do trzeciej rundy, dalej robiłbym dokładnie to samo.

Perry odniósł się także do komentarzy sugerujących, że bardziej mówi się o słabszym występie Diaza niż o jego dominacji.

Tak jest zawsze. Wolą mówić o tym, że Nate wyglądał źle, zamiast oddać mi szacunek. Ale według mnie on wyglądał jak zwykle. Po prostu ja byłem lepszy w tej przestrzeni.

„Mogę pobić każdego w 77 kilogramach”

Perry kolejny raz bardzo mocno podkreślił swoją pewność siebie.

Mogę walczyć z każdym w limicie 170 funtów. Mogę pobić każdego w 170 funtach. Po prostu dawajcie te walki.

Amerykanin zdradził również, że po gali pojawiły się nawet absurdalne pomysły zestawień z Alexem Pereirą czy Francisem Ngannou.

Widziałem komentarze typu: „Dajcie mu Pereirę albo Ngannou”. Okej… to niech oni zejdą do 170 funtów.

Perry otwarty także na UFC

W trakcie rozmowy pojawił się również temat potencjalnego powrotu Mike’a Perry’ego do UFC.

Sam zawodnik nie zamknął drzwi przed takim scenariuszem.

Jeśli UFC chciałoby wrzucić mnie od razu do dużej walki z kimś z rankingu, jestem takim gościem, który może wejść i rozwalić ten poziom.

Perry bardzo pozytywnie wypowiadał się też o współpracy z MVP MMA i Netflixem.

Gala wyglądała świetnie. Produkcja była świetna. Ludzie zawsze będą narzekać w internecie, ale to nie są prawdziwi ludzie. Ja patrzę na realne opcje i realne walki.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy Jorge Masvidal rzeczywiście byłby zainteresowany pojedynkiem z Perrym. Po występie na MVP MMA 1 „Platinum” bez wątpienia znów jednak stał się jednym z najgorętszych nazwisk poza UFC.

Zobacz takżeNate Diaz po porażce z Perrym: „To dopiero początek”

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: mmaweekly.com

Exit mobile version