To zestawienie elektryzuje kibiców od momentu ogłoszenia. Legenda wraca do gry o złoto i nie zamierza kalkulować. Mamed Khalidov w programie OKTAGON LIVE jasno wytłumaczył, dlaczego teraz bierze Pawła Pawlaka – i dlaczego nie będzie już oglądał się na innych.
W łączeniu z programem OKTAGON LIVE emitowanym na YouTube Kanału Sportowego, Mamed Khalidov nie bawił się w dyplomację. Decyzja o walce z Pawłem Pawlakiem to efekt przeciągających się wydarzeń w kategorii średniej.
Czekałem na ich walkę [Pawlaka z Kuberskim – przyp. red.]. Do tej walki nie doszło. Wszyscy wiedzą, jaka była sytuacja. Nie będę czekał kolejnego roku, czy ta walka się odbędzie, czy nie. Będę walczył z mistrzem. Bardzo długo byłem pretendentem. Teraz wpadłem na trzecią pozycję. Tak naprawdę nie mam czasu na to, żeby czekać.
– powiedział.
To jasny sygnał. Khalidov nie chce już stać z boku i liczyć na to, że układanka sama się ułoży. Bierze to, co najważniejsze – pas i mistrza.
„Jest wielkim wyzwaniem. Ciężki do złapania”
Mamed nie szczędził Pawlakowi słów uznania. W jego ocenie to nie tylko mistrz na papierze, ale realne, sportowe zagrożenie.
Jest mistrzem. Tyle razy obronił pas. Ja jestem pretendentem jakimś tam. Dla mnie to wielkie wydarzenie, wielki zaszczyt. Stylistycznie jest wielkim wyzwaniem. Na nogach się rusza, dystans dobrze czuje. Ciężki do złapania. To naprawdę potężne wyzwanie.
– przyznał.
To ważne, bo Khalidov rzadko tak jednoznacznie podkreśla klasę rywala przed walką. Tu nie ma lekceważenia. Jest świadomość skali zadania.
Bez deklaracji o obronach. „Jak Bóg da, wtedy porozmawiamy”
W programie padł też temat ewentualnej obrony pasa, jeśli Mamed ponownie sięgnie po tytuł. Khalidov nie chciał jednak składać żadnych publicznych deklaracji.
Jak bym zdobył, jak Bóg da, wtedy porozmawiamy.
– uciął temat.
Doświadczony lis medialny nie dał się wciągnąć w dziennikarskie pułapki. Najpierw chce wygrać. Dopiero potem rozmawiać o przyszłości. Nie wyklucza jednak walki u siebie – w Olsztynie.
„Czuję się bardzo dobrze. Jest petarda”
Choć licznik bije, Khalidov zapewnia, że fizycznie i mentalnie jest w świetnym miejscu.
Cały czas trenowałem, podtrzymywałem formę. Teraz wszedłem w najmocniejszy trening i czuję się znakomicie. Bardziej doświadczony zawodnik, czuję się bardzo dobrze. Jest petarda.
Nie ma też mowy o końcu kariery. Przerwa po ostatnim występie była czasem na prywatne sprawy i poukładanie pewnych kwestii. Sportowo głód pozostał.
Brakuje tej atmosfery, wyjścia do walki, tej chemii z kibicami. To jest uzależniające. Oni cię niosą. Chcesz znowu wyjść i to poczuć.
– przyznał.
Wszystko wskazuje na to, że w kwietniu zobaczymy zmotywowanego, w pełni świadomego stawki Khalidova. A to oznacza jedno – walka z Pawlakiem będzie miała ciężar, jakiego dawno w tej dywizji nie było.
Zobacz także: Paweł Pawlak przed starciem z Mamedem Khalidovem: „Muszę mu pokazać, gdzie raki zimują”
źródło: Kanał Sportowy – OKTAGON LIVE | foto: OKTAGON LIVE, Wikipedia
