To walka, o której mówił od lat. Paweł Pawlak stanie naprzeciw jednej z największych ikon polskiego MMA i nie ukrywa, że to moment przełomowy. W rozmowie z naszą redakcją mistrz KSW nie tylko odsłania kulisy negocjacji, ale też jasno stawia sprawę – w klatce nie będzie miejsca na sentymenty.

Paweł Pawlak nie owija w bawełnę. Starcie z Mamedem Khalidovem traktuje jak coś więcej niż kolejną obronę pasa.

Jest to dla mnie generalnie zaszczyt, że będę mógł się zmierzyć z nim w klatce. To będzie piękne wspomnienie. Oczywiście wierzę w to głęboko, że z ręką w górze.

– mówi mistrz w rozmowie z naszą redakcją.

Pawlak podkreśla, że propozycja walki pojawiła się już wcześniej, ale ostateczne decyzje zapadły na początku roku.

Pierwsze zalążki były w styczniu, jak byłem na wakacjach. Wszystko rozwiązało się w lutym. Trochę czekaliśmy, ale temat był już po mojej ostatniej walce.

– przyznaje „Plastinho”.

Mistrz nie ma wątpliwości, że sportowo to jedno z najtrudniejszych wyzwań w jego karierze.

Zauważcie, z kim ostatnio wygrał Mamed. On zawsze bił się z mocnymi gośćmi i ich pokonywał. Jest bardzo wszechstronny, ma dobrą stójkę, bardzo dobry parter. To stary lis. Muszę być czujny i skoncentrowany do końca.

W rozmowie wraca również wątek jego długiej przerwy i powrotu do klatki.

Rok temu byłem pewny, że już nigdy nie zawalczę. Myślałem, że to koniec. Dziś robię drugą walkę i to z legendą. To dla mnie uwiecznienie kariery i wielkie szczęście, że mogę się z nim bić.

– mówi wprost.

Pawlak zapowiada, że nie popełni błędów innych zawodników, którzy zbyt mocno respektowali Khalidova.

Muszę nastawić się tak, że to jest mój rywal, którego muszę pokonać. Jest sytuacja, że muszę mu pokazać, gdzie raki zimują.

Nie zabrakło też odniesienia do sytuacji w dywizji i zamieszania wokół pasa tymczasowego.

Ja miałem się z nim bić w grudniu. To on nie wziął walki, a nie ja. Chytry dwa razy traci. Teraz musi poczekać w kolejce.

– stwierdza, odnosząc się do Piotra Kuberskiego.

Mistrz zdradził również, że przygotowania są wyjątkowo wymagające, bo Khalidov to zawodnik niekonwencjonalny, groźny w każdej płaszczyźnie.

Nie wiem nawet, na co się nastawiać w tej walce. On ma bardzo wielki arsenał technik. Ale jeśli będę skoncentrowany, mogę osiągnąć wszystko.

– podsumowuje Pawlak.

Starcie z Mamedem Khalidovem odbędzie się 18 kwietnia. Dla Pawła Pawlaka to nie tylko obrona mistrzowskiego tytułu, ale walka o miejsce w historii.

Zobacz takżePiotr Kuberski o odejściu z Selected i walce Pawlak vs. Khalidov: „Prędzej czy później trafią w moje łapy”