Site icon InTheCage.pl

„Nie można go już pomijać” – Daniel Cormier wskazał kolejnego pretendenta do pasa kategorii lekkiej UFC

„Nie można go już pomijać” – Daniel Cormier wskazał kolejnego pretendenta do pasa kategorii lekkiej UFC

Getty Images

Kto powinien zostać kolejnym pretendentem do pasa kategorii lekkiej UFC? Daniel Cormier nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości. Zdaniem byłego podwójnego mistrza organizacji Arman Tsarukyan zrobił już wszystko, by zasłużyć na mistrzowską szansę.

Sytuacja w wadze lekkiej diametralnie zmieniła się po gali UFC Freedom 250, podczas której Justin Gaethje sensacyjnie odebrał mistrzowski pas Ilii Topurii. W gronie potencjalnych pretendentów wymieniani są między innymi Charles Oliveira czy sam Topuria, jednak według Cormiera tylko jedno nazwisko powinno być brane pod uwagę.

Daniel Cormier: „To musi być Arman Tsarukyan”

Były mistrz UFC zdradził, że rozmawiał o Tsarukyanie z prezesem organizacji Daną Whitem podczas nagrań do programu The Ultimate Fighter. Jak przyznał, w UFC panuje przekonanie, że Ormianin zapracował już na walkę o pas.

Justin powiedział ostatnio u Joe Rogana, że Ilia nie powinien dostać natychmiastowego rewanżu, bo złamał go dwa razy – w samej walce i między rundami. Gdyby UFC dało Topurii drugą szansę, pewnie niewiele osób by protestowało. Ale jeśli to nie będzie Ilia, to kolejnym pretendentem musi zostać Arman Tsarukyan. Rozmawiałem z Daną Whitem podczas nagrań do The Ultimate Fighter i właśnie o tym dyskutowaliśmy. Arman sprawił, że nie da się go już ignorować. Nie tylko dlatego, że wygrał tyle walk z rzędu. Robił też wszystko poza UFC – zapasy w RAF, boks, grappling. Był cały czas aktywny i organizacja to zauważyła. UFC jest teraz naprawdę podekscytowane jego potencjałem i nowymi kibicami, których wokół siebie zgromadził.

„Charles Oliveira jest dziś zapomnianym człowiekiem”

Cormier odniósł się również do wypowiedzi Charlesa Oliveiry, który domaga się walki z Justinem Gaethje o unifikację pasa kategorii lekkiej i tytułu BMF.

Choć Amerykanin docenia osiągnięcia Brazylijczyka, uważa, że w obecnej sytuacji nie ma on argumentów, by wyprzedzić Tsarukyana.

To musi być Arman. Rozumiem, co mówi Charles. Jest mistrzem BMF, pokonał Maxa Hollowaya, pokonał Mateusza Gamrota i zrobił to w kapitalnym stylu. Nie sądzę jednak, żeby te zwycięstwa dawały mu prawo do przeskoczenia Armana Tsarukyana. Myślę, że kibice są gotowi zobaczyć Armana w walce o pas i całkowicie na to zasłużył. Bardzo lubię Charlesa i podoba mi się, że głośno mówi o swoich ambicjach, ale rzeczywistość jest taka, że kolejnym pretendentem powinien zostać Tsarukyan.

„Gaethje odsunął Oliveirę jeszcze dalej od celu”

Zdaniem Cormiera zwycięstwo Justina Gaethje nad Ilią Topurią mocno skomplikowało sytuację byłego mistrza UFC.

Nie chcę krytykować Charlesa. On po prostu próbuje zwrócić na siebie uwagę i wrócić do rozmów o największych walkach – czy to o pas, czy nawet o Conora McGregora. Problem polega na tym, że dziś jest trochę zapomnianym człowiekiem. Wygrana Justina sprawiła, że odsunął się jeszcze dalej od wszystkiego, czego naprawdę chciał. Najbardziej boli go pewnie to, że zawodnik, którego kiedyś poddał i skończył przed czasem, jest dziś mistrzem świata i jednym z najgorętszych nazwisk w całym MMA. Rozumiem więc, dlaczego próbuje poruszyć temat swojej kandydatury. Musi jednak znaleźć argument, który sprawi, że ludzie powiedzą: „To ma sens”. Bo w tej chwili mówienie, że należy mu się walka o pas, gdy obok stoi Arman Tsarukyan, zwyczajnie nie brzmi przekonująco.

Cormier przyznał, że nie wie, jaki powinien być kolejny krok Oliveiry, ale jego zdaniem Brazylijczyk musi znaleźć sposób, by ponownie stać się realnym kandydatem do największych pojedynków w kategorii lekkiej.

Zobacz takżeJakub Wikłacz zabrał głos po kontuzji. Są pierwsze konkrety w sprawie powrotu do UFC

źródło: kanał Daniela Cormiera na YouTube | foto: Getty Images

Exit mobile version