Miał zawalczyć o kontrakt w finale Road to UFC, a skończyło się na kompromitacji na wadze i odwołanym pojedynku. Aaron Tau zabrał głos po głośnym incydencie przed galą UFC 325 i publicznie przeprosił rywala, organizację oraz kibiców.
Podczas piątkowego ważenia przed UFC 325 Aaron Tau miał wypełnić limit kategorii muszej przed finałem turnieju Road to UFC. Zamiast tego doszło do jednej z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji całego fight weeku.
Nowozelandczyk jako ostatni pojawił się na wadze. Przy pierwszej próbie skorzystał z zasłony ochronnej i… wskazał 122,5 funta, czyli wyraźnie poniżej limitu. Szybko pojawiły się jednak podejrzenia, że zawodnik próbował „pomóc sobie” opierając ręce o konstrukcję.
Komisja nakazała powtórne ważenie – tym razem bez zasłony. Efekt? 129 funtów, czyli znacznie powyżej dopuszczalnego limitu. Walka z Namsraiem Batbayarem została natychmiast anulowana.
Kilka godzin później Tau opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym wziął pełną odpowiedzialność za sytuację.
Post udostępniony przez Aaron Tauzemup Tau (@tauzemup_ufc)
Muszę przeprosić mojego rywala, UFC, mój zespół i kibiców. Walczyłem do końca, ale mam jedno zadanie: zrobić wagę i walczyć. Nie zrobiłem tego. Przepraszam.
32-letni zawodnik z Nowej Zelandii reprezentuje renomowany klub City Kickboxing. W 2024 roku próbował swoich sił w Dana White’s Contender Series, gdzie przegrał jednogłośnie na punkty z Elijahem Smithem i nie otrzymał kontraktu.
Później odbudował się na regionalnej scenie, a następnie dostał szansę w Road to UFC. Dwa zwycięstwa w turnieju zaprowadziły go do finału kategorii muszej – który ostatecznie zakończył się bez walki. Obecnie rekord Tau wynosi 11-1, ale incydent z wagą może mocno odbić się na jego przyszłości w organizacji.
Zobacz także: Była mistrzyni KSW zawalczy dla PFL
źródło: Instagram / Aaron Tau | foto: MMA Fighting.com
