Ronda Rousey wraca po niemal dekadzie przerwy, jednak jej głośny pojedynek z Giną Carano odbędzie się poza UFC. Mimo wstępnych rozmów z Daną White’em, obie strony nie doszły do porozumienia. Szef organizacji skomentował sprawę podczas konferencji po gali w Houston.
Ronda Rousey ogłosiła powrót do sportów walki po blisko 10 latach. Była mistrzyni kategorii koguciej kobiet zmierzy się z Giną Carano 16 maja w Intuit Dome w Inglewood. Wydarzenie organizuje Most Valuable Promotions Jake’a Paula, a galę pokaże Netflix.
Jak ujawniła sama zawodniczka, w pierwszej kolejności skontaktowała się z UFC i Daną Whitem, aby zorganizować walkę w oktagonie. Ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.
Dana White odniósł się do sytuacji podczas konferencji prasowej po UFC Houston:
Rozmawialiśmy o tym od zeszłego roku. Po prostu nie wyszło. Ale cieszę się z jej powodu.
Słuchajcie, ja i Gina jesteśmy teraz w bardzo dobrych relacjach – nie zawsze tak było. Cieszę się z sukcesu ich obu.
Rousey później doprecyzowała, że kluczową kwestią były warunki finansowe. Negocjacje trwały jeszcze w 2025 roku – zanim UFC ogłosiło przejście z ESPN do Paramount oraz rezygnację z modelu pay-per-view od 2026 roku.
Zawodniczka twierdzi, że początkowo miała otrzymać największe wynagrodzenie w swojej karierze, jednak po zmianie modelu sprzedaży UFC nie chciało zagwarantować jej stałej gaży zamiast udziałów z PPV.
Przestało mieć sens wracać tam, skoro nie chcieli zapłacić nam pieniędzy, na które zasługujemy.
Bo wtedy przez resztę kontraktu musieliby płacić więcej także innym. Dlatego postanowiłam rozejrzeć się gdzie indziej.
„Gdzie indziej” okazało się Most Valuable Promotions Jake’a Paula. Gala będzie pierwszą w historii kartą MMA transmitowaną przez Netflix.
Co ciekawe, platforma streamingowa wcześniej prowadziła rozmowy z UFC w sprawie transmisji. Netflix był jednak zainteresowany wyłącznie największymi galami PPV, a nie pełnym pakietem wydarzeń. Ostatecznie UFC podpisało siedmioletnią umowę z Paramount wartą 7,7 miliarda dolarów.
Zobacz także: Ronda Rousey próbowała załatwić walkę z Giną Carano w UFC: „Skontaktowałam się z Daną”
źródło: konferencja prasowa UFC Houston | foto: IMAGO/USA TODAY/ Joe Camporeale
