Site icon InTheCage.pl

UFC 245: Podsumowanie i relacja z karty wstępnej [WIDEO]

UFC 245: Podsumowanie i relacja z karty wstępnej [WIDEO]

Poniżej wyniki i bardzo dokładna relacja z karty wstępnej gali UFC 245 oraz WIDEO z akcji kończących.

170 lb: Geoff Neal (13-2) vs. Mike Perry (13-6)

Runda 1:

Mike Perry zaczął od niskiego kopnięcia. Geoff Neal odpowiedział middlekickiem. Perry sporo kopał, spychając Neala na siatkę. Obaj bardzo spięci. Fenomenalny celny headkick w wykonaniu Geoffa! Perry się chwiał! Neal poprawił dwoma wysokimi kopnięciami i zasypał Perry’ego gradem ciosów! Mike leżał nieprzytomny pod siatką zasłonięty rękoma, sędzia przerwał.

W ten sposób, Mike Perry po raz pierwszy przegrał przez nokaut. Geoff Neal zaś kontynuuje swoją serię wygranych dla organizacji UFC.

135 lb: Ketlen Vieira (10-1) vs. Irene Aldana (12-5)

Runda 1:

Niewiele akcji od początku walki. Lowkick Meksykanki, odpowiedź prawym prostym w wykonaniu Brazylijki. Celniejsza w kombinacjach Irene Aldana. Ruchliwa Mekysykanka nie dawała się trafiać Ketlen Vieirze. Dobra praca na nogach Irene Aldany. Brazylijka trafiła mocnym prawym. Sierpy, cepy z obu stron. Kombinacja kilku ciosów Aldany doszła do celu i potwornie ciężko znokautowała Ketlen Vieirę!!!

Runda

185 lb: Ian Heinisch (13-2) vs. Omari Akhmedov (19-4-1)

Runda 1:

Ian Heinisch ruszył bardzo mocno. Ostrzeliwał Omarieo Akhmedova niskimi kopnięciami na zmianę z mocnymi ciosami. Zawodnik z Kolorado spróbował zejścia po nogi rywala, jednak Rosjanin dobrze wybronił tę próbę, zadając w kontrze kilka mocnych ciosów sierpowych Amerykaninowi – jednocześnie zamykając go na siatce. Akhmedov coraz bardziej się otwierał i zadawał sporo mocnych ciosów. Heinisch konsekwentnie okopywał nogę wykroczną przeciwnika. Sporo przestrzelonych ciosów z obu stron. Markowanie obaleń w wykonaniu Iana. Wysokie kopnięcie Amerykanina. Obalenie w postaci wysokiego wyniesienia Rosjanina. Pozycja boczna, Heinisch skręcał się, wstał oddając plecy, jednak kreatywnie wywinął się z niedogodnej pozycji. Koniec pierwszego starcia.

Runda 2:

Amerykanin z dużą pewnością siebie ruszył na rywala, spychając Rosjanina na siatkę. Akhmedov zaprzęgał do działania niskie kopnięcia, które dobrze działały w pierwszej odsłonie walki Próba kolana na nisko pochyloną głowę Rosjanina w wykonaniu Heinischa. Zwarcie, wymiana mocnych ciosów. Zawodnicy jednak ponownie skupili się na nokautowaniu powietrza zamiast swojego rywala. Akhmedov machnął kilkoma mocnymi ciosami. Niezły sierp w wątrobę w wykonaniu Rosjanina. Omari zepchnął rywala pod siatkę kilkoma krótkimi ciosami, gdzie utorował sobie drogę do obalenia, które mu wyszło, jednak Heinisch łatwo wstał. Po chwili, Ian ponownie został obalony – jednak zaś, nie na długo. Pojedynek wrócił na środek oktagonu. Nieudolna próba latającego kolana w wykonaniu Amerykanina. Kombinacja kilku ciosów w wykonaniu Amerykanina, którą utorował sobie zepchnięcie przeciwnika pod ogrodzenie, gdzie uczepił się jego nogi – próbując obalenia, które finalnie mu się udało. Zanim jednak je sfinalizował, zebrał sporo mocnych łokci od Rosjanina.

Runda 3:

Ostatnie starcie. Dobitne wskazówki w cornerze Heinischa – sekundanci nie chcą go widzieć dochodzącego do decyzji. Amerykanin wziął sobie najwidoczniej słowa trenerów do serca, bo mocno ruszył, choć nadal celniejszy wydawał się być Rosjanin, który coraz częściej mieszał płaszczyzny zadawanych ciosów – na tułów, w głowę. Dobry podbródkowy Heinischa, zamknął rywala na siatce. Dociskał w klinczu Akhmedova, jednak ten szybko rozerwał uchwyt, traktując przeciwnika mocnym ciosem. Mocny prawy prosty w wykonaniu Iana. Odpowiedział mocno Rosjanin, Heinisch zatańczył na nogach i od razu poszedł po obalenie, które początkowo wybronił Akhmedov, jednak po chwili nieroztropnie oddał pozycję i z góry znalazł się Amerykanin. Obaj zawodnicy wstali do stójki, klincz pod siatką – kontrola na korzyść zawodnika z Rosji. Sporo kolan. Stójka, celniejszy tym razem Heinisch. Ponowne obalenie pod siatką! Rywal oddaje plecy, choć Amerykanin nie potrafił tego wykorzystać. Otwarta wymiana na 20 sekund przed końcem pojedynku! Ponownie klincz pod siatką, kontrola na korzyść Akhmedova. Naoglądał się wczorajszej gali Babilon MMA i nokautu latającym kolanem pod koniec trzeciej rundy w wykonaniu Śmiełowskiego, Heinisch i spróbował identycznej akcji, jednak spudłował. Zabrzmiał gong kończący trzecie starcie.

Po dość wyrównanym pojedynku sędziowie jednogłośnie wskazali na zwycięstwo Omari Akhmedova w stosunku 3x 29-28.

185 lb: Matt Brown (22-16) vs. Ben Saunders (22-13-2)

Runda 1:

Ben Saunders rozpoczął od prawego sierpa i wysokiego kopnięcia. Ben Saunders spokojnie, czaił się na jeden cios. Obalenie z klamry w wykonaniu Browna. Saunders od razu znalazł gumową gardę, po chwili przechodząc do duszenia trójkątnego nogami. Nie potrafił jednak dopiąć chwytu. Matt wiedział, że duszenie nie jest dobrze dopięte i nic sobie z tego nie robił, spuszczając kilka ciosów na korpus rywala, stale trzymającego duszenie. Ben nie puszczał „duszenia”, stale trzymając nogi na barku przeciwnika. Po trzech minutach – Saunders puścił trójkąt, jednak od razu ponownie przeszedł do gumowej gardy. 5 sekund przed końcem pierwszego starcia, Brown wstał do stójki, spuszczając dwa ciosy na głowę oponenta. Uniki rotacyjne w pozycji żółwia w wykonaniu Saundersa!

Runda 2:

Saunders mocno zmęczony przystąpił do drugiej rundy pojedynku z Mattem Brownem. Obaj ostrożnie, Brown trafił kilkoma mocnymi ciosami. Saunders złapał klincz. Wysokie kopnięcie Browna! Zachwiało Benem, który złapał klincz. Brown wykorzystał uchwyt do sprowadzenia przeciwnika. Saunders ponownie szukał gumowej gardy, jednak zawodnicy znajdowali się zbyt blisko siatki, co ograniczało ich mobilność. Doskonała kontrola z góry Browna, choć akcji ofensywnych nie było zbyt wielu. Saunders mocno porozcinany. Chwila stójki, jednak Brown ponownie poszedł po obalenie, gdzie mocno popracował ciosami z góry i łokciami. Zasłonięty za podwójną gardą Saunders ewidentnie miał dość, co zauważył sędzia i przerwał pojedynek raptem 5 sekund przed zakończeniem drugiej rundy.

145 lb: Chase Hooper (9-0-1) vs. Daniel Teymur (7-4)

Runda 1:

Daniel Teymur mocnym prawym naruszył młodziutkiego Chase’a Hoopera, który natychmiast ruszył po obalenie. Szwed złapał jednak gilotynę, a Hooper robił wszystko, żeby wyciągnąć głowę z uchwytu, widowiskowo odbijając się od siatki. Zero zagrożenia, Hooper chce wciągnąć rywala do gardy w parterze. Stójka, Amerykanin kontrolował plecy Teymura, obijając mu głowę krótkimi ciosami i szukając przełożenia ręki pod brodą. Zawodnicy spadli do parteru, gdzie za plecami znajdował się Hooper, któremu udało się przełożyć rękę pod szyją przeciwnika. Wydawałoby się, że Szwed jest bliski odpłynięcia, jednak przetrwał! Dosiad! Trójkąt nogami zapięty na głowie, mnóstwo ciosów i łokci spadało na głowę Szweda, sędzia przerwał, bo nie było sensu kontynuować tego pojedynku…

125 lb: Brandon Moreno (16-5-1) vs. Kai Kara France (20-8)

Runda 1:

Obaj zawodnicy zaczęli spokojniej. Więcej ciosów prostych, szybkimi rękoma zadawał Brandon Moreno. Kai-Kara France zdawało się, że nie radził sobie z szybkością oponenta. Kara-France próbował kopnięć. Moreno mocnym prawym lekko zachwiał rywalem. Niesamowite kombinacje Meksykanina. Nowozelandczyk mocnym ciosem zachwiał rywalem, który  przykucnął po akcji przeciwnika. Wymiany. Kombinacje. Zdecydowanie celniejszy Moreno. Kara-France spróbował zamknąć przeciwnika na siatce, jednak nieudanie. Meksykanin zaczął pajacować, mając świadomość dominacji nad rywalem.

Runda 2:

Obaj mocno ruszyli na rozpoczęcie drugiego starcia. Moreno bardziej agresywny. Sporo ciosów prostych dochodziło do głowy Nowozelandczyka. Meksykanin spamował headkickami, które jednak blokował Kai Kara-France. Dobre kopnięcie na wątrobę w wykonaniu Moreno. Meksykanin zamknął na siatce Nowozelandczyka, gdzie potraktował go kilkoma mocnymi sierpami. Sporo kopnięć kierowanych w głowę Kara-France’a. Wszystkie jednak blokowane gardą.

Runda 3:

Kai Kara-France inicjował nieco więcej akcji od początku pojedynku. Trafił mocnym lewym, co ewidentnie odczuł Moreno, choć sygnalizował, że nic mu nie jest. Niebywały prawy w wykonaniu Nowozelandczyka! Moreno na deskach, zrobił ekwilibrystycznego fikołka i z uśmiechem powrócił do pojedynku. Meksykanin zaczął pajacować, krzyczeć i rozkładać ręce, nic dziwnego, skoro deklasował rywala. Ponowne wysokie kopnięcia w wykonaniu Moreno. Kai zbierał ciosy, starał się odpowiadać, jednak został zamknięty na siatce, gdzie przyjmował sporo sierpów. Mocno zalany krwią Nowozelandczyk chwiał się jak dziki po ciosach Meksykanina. Nokaut wisiał w powietrzu, jednak Moreno nie potrafił skończyć przeciwnika, choć nieustannie napierał. Kilkanaście sekund przed zakończeniem walki ugięły się nogi pod Kara-Francem. Koniec walki – gong.

Sędziowie byli jednomyślni, wskazując zwycięstwo Brendana Moreno w stosunku 2x 29-28, 30-27.

125 lb: Jessica Eye (15-7) vs. Viviane Araujo (8-2)

Runda 1:

Viviane Araujo zaczęła od kopnięć i mocnych ciosów. Jessica Eye wleciała w rywalkę z kombinacją czterech ciosów prostych, większość jednak przestrzeliła, bo rywalka zrobiła kapitalny unik. Eye złapała klamrę, choć Araujo rozerwała chwyt. Wysokie kopnięcie Jessici. Mocny sierpowy Brazylijki. Wysokie kopnięcie Eye przechwycone przez Araujo – co skutkowało sprowadzeniem walki do parteru. Araujo w bocznej. Po chwili niemrawej kontroli w parterze – Eye wstała do stójki, zainkasowała jednak mocny cios, który lekko nią zachwiał. 3 mocne ciosy Eye. Brazylijka z kolejnym sprowadzeniem, jednakże rywalka szybko wstała.

Runda 2:

Brazylijka z kilkoma dobrymi ciosami na otwarcie drugiej rundy. Mocny prawy sierpowy doszedł do głowy Araujo. Coraz więcej ciosów prostych Jessici Eye dochodziły do głowy rywalki. Amerykanka zaczęła łapać tempo. Mieszała ciosy proste z niskimi kopnięciami. Gdy jednak spróbowała kopnąć wyżej – rywalka natychmiast przechwyciła jej nogę, jednak tym razem ogrodzenie za plecami Amerykanki nie pozwoliło Brazylijce sfinalizować próby obalenia. Po chwili wymian kopnięć w stójce, Araujo udanie obaliła przeciwniczkę na środku oktagonu. Eye jednak szybko powróciła na nogi, gdzie do końca rundy – kontynuowała swoją grę, łapiąc i zaskakując rywalkę klamrą pod koniec rundy, traktując Brazylijkę kilkoma kolanami na korpus pod siatką.

Runda 3:

Amerykanka ponownie smagała Brazylijkę lewym prostym. Szachowanie z obu stron, niewiele akcji. Eye spróbowała udanego prostego kierowanego na tułów przeciwniczki. W połowie ostatniej rundy – Araujo spróbowała czytelnego obalenia, które bez problemu wybroniła Eye. Po chwili – ponowiła desperacką próbę wejścia w nogi. Jessica Eye zamykała ją na siatce, nadal używając wielu ciosów prostych. Koniec niezbyt interesującego pojedynku.

Wszyscy sędziowie zgodnie wypunktowali walkę w stosunku 3x 29-28 dla Jessici Eye.

185 lb: Punahele Soriano (7-0) vs. Oskar Piechota (11-3-1) [OPIS WALKI + WIDEO]

Exit mobile version