Site icon InTheCage.pl

Koniec wielkiej kariery! Edson Barboza zostawił rękawice w oktagonie po porażce na UFC 330

Koniec wielkiej kariery! Edson Barboza zostawił rękawice w oktagonie po porażce na UFC 330

Edson Barboza zakończył zawodową karierę. Brazylijczyk po porażce z Estebanem Ribovicsem na UFC 330 zdjął rękawice i pozostawił je w oktagonie, dając jasny sygnał, że jego niezwykła przygoda z MMA dobiegła końca. 40-letni weteran pożegnał się ze sportem po ponad 17 latach zawodowej kariery.

Pojedynek Edsona Barbozy z Estebanem Ribovicsem otworzył kartę główną UFC 330 w Filadelfii. Brazylijczyk od początku musiał mierzyć się z ogromną presją ze strony młodszego rywala, który narzucił wysokie tempo i skutecznie rozbijał go w stójce.

W drugiej rundzie Ribovics doprowadził do kolejnego mocnego ataku pod siatką. Po serii ciosów sędzia Herb Dean przerwał pojedynek po 1:32 drugiej odsłony, przyznając Argentyńczykowi zwycięstwo przez TKO.

Dla Barbozy była to czwarta porażka z rzędu. Po zakończeniu walki Brazylijczyk długo pozostawał w oktagonie, a następnie zdjął rękawice i pozostawił je na macie. Był to symboliczny koniec kariery jednego z najbardziej efektownie walczących zawodników swojej generacji.

Jedna z najbardziej widowiskowych karier w UFC

Barboza przeszedł na zawodowstwo w 2009 roku, a w UFC zadebiutował w listopadzie 2010 roku. Przez ponad 15 lat w organizacji mierzył się z absolutną czołówką kategorii lekkiej i piórkowej.

Na jego drodze znaleźli się między innymi Anthony Pettis, Khabib Nurmagomedov, Tony Ferguson, Justin Gaethje, Donald Cerrone, Dustin Poirier, Paul Felder, Dan Hooker, Gilbert Melendez, Michael Johnson, Beneil Dariush czy Shane Burgos. UFC przed jego wcześniejszym występem podkreślało, że Barboza miał jeden z najmocniejszych rozkładów rywali w historii organizacji wśród zawodników, którzy nigdy nie zdobyli mistrzowskiego pasa.

W swojej zawodowej karierze Brazylijczyk odniósł 24 zwycięstwa i poniósł 15 porażek. W UFC wygrał 14 walk przez nokaut lub TKO, a aż osiem jego zwycięstw kończyło się w pierwszej rundzie.

Kopnięcie, którego nie zapomni świat MMA

Nazwisko Barbozy na zawsze będzie kojarzone przede wszystkim z jego niezwykłym arsenałem kopnięć. Jedną z najbardziej pamiętnych akcji w historii UFC pozostaje jego obrotowe kopnięcie na głowę Terry’ego Etima podczas UFC 142 w 2012 roku.

Brazylijczyk znokautował wówczas rywala w trzeciej rundzie jednym z najbardziej efektownych kopnięć w historii organizacji. Był to pierwszy nokaut w historii UFC zakończony kopnięciem obrotowym na głowę. Przez kolejne lata Barboza dostarczał kibicom następnych spektakularnych momentów, w tym zwycięstw przed czasem nad Evanem Dunhamem, Gilbertem Melendezem, Beneilem Dariushem, Danem Hookerem czy Billym Quarantillo.

UFC odnotowuje również 14 zwycięstw Barbozy przez KO/TKO, a jego dorobek w organizacji obejmuje 32 pojedynki. Pod względem liczby walk w UFC Brazylijczyk znajdował się przed galą UFC 330 w ścisłej czołówce wszech czasów.

Nigdy nie unikał najlepszych

Barboza nigdy nie budował swojej pozycji poprzez ostrożne dobieranie rywali. W jego karierze znajdziemy pojedynki z zawodnikami, którzy znajdowali się wówczas w absolutnej czołówce swoich kategorii.

W 2017 roku zmierzył się z Khabibem Nurmagomedovem. Rok później pokonał Dana Hookera, by następnie skrzyżować rękawice z Justinem Gaethjem. W kolejnych latach przeniósł się do kategorii piórkowej, gdzie walczył między innymi z Danem Ige, Makwanem Amirkhanim, Shane’em Burgosem, Gigą Chikadze, Bryce’em Mitchellem, Billym Quarantillo, Sodiqiem Yusuffem i Lerone’em Murphym.

W kwietniu 2023 roku Barboza przypomniał jeszcze o swoim geniuszu w stójce, nokautując Billy’ego Quarantillo potężnym kolanem w pierwszej rundzie. W październiku tego samego roku pokonał Sodiqa Yusuffa po pięciu rundach niezwykle wymagającego pojedynku.

Ostatni rozdział

Przed UFC 330 Barboza otwarcie przyznawał, że koniec kariery jest coraz bliżej, choć nie chciał podejmować decyzji przed walką. Jeszcze kilka dni temu mówił, że jego pojedynek z Ribovicsem może być „metą” jego kariery, jednocześnie podkreślając, że wciąż czerpie ogromną przyjemność z treningów i rywalizacji.

Ostatecznie decyzję podjął w najbardziej symboliczny z możliwych sposobów. Po przegranej z Ribovicsem Edson Barboza zdjął rękawice i zostawił je w oktagonie.

Pożegnał się więc zawodnik, który przez lata był synonimem efektownej stójki, brutalnych kopnięć i podejmowania najtrudniejszych wyzwań. Bez mistrzowskiego pasa, ale z miejscem w historii UFC jako jeden z najbardziej widowiskowych zawodników, którzy kiedykolwiek pojawili się w oktagonie.

Bilans Edsona Barbozy: 24-15. Bilans w UFC: 18-15. 32 walki w organizacji. 15 lat na najwyższym poziomie. I niezliczona liczba momentów, których kibice MMA nie zapomną.

Zobacz takżeDarren Till zaatakował zawodnika BKFC przed pubem w Liverpoolu [WIDEO]

źródło: UFC, MMA Fighting, Cageside Press

Exit mobile version