Za nami XTB KSW 115 w Lubinie – gala, która przyniosła zmianę mistrza w kategorii koguciej. Teraz oczy fanów kierują się na Strife 18 w Radomiu. Artur Ostaszewski w rozmowie z naszą redakcją nie uciekał od trudnych tematów i jasno nakreślił plan na najbliższe tygodnie.
Założyciel Shocker MMA Solutions podsumował występy swoich zawodników w KSW i zapowiedział sobotni event w Radomiu. Najmocniej wybrzmiał wątek utraty pasa przez Sebastiana Przybysza.
„Walka była do wygrania”
W walce wieczoru XTB KSW 115 Vitalii Yakymenko odebrał pas mistrzowski Sebastianowi Przybyszowi po niejednogłośnej decyzji. Zdaniem Ostaszewskiego – to nie był pogrom, ale pojedynek, który można było wygrać.
Myślę, że walka była zdecydowanie do wygrania. Zabrakło trochę aktywności, trochę agresji, trochę pomysłu na tę agresję. Nie miał Sebek zęba w tej walce.
Menadżer nie szukał wymówek, ale jasno zaznaczył, że na dyspozycję zawodnika wpłynęły sprawy prywatne.
Ten Sebastian, który był w klatce, to nie był ten Sebastian, którego znamy. Dużo działo się w życiu prywatnym, rzeczy, które trudno uznać za pozytywne. Przy takich sytuacjach niejeden by zrezygnował z walki. On przewalczył pięć rund z mega mocnym zawodnikiem i przegrał splitem.
Ostaszewski podkreślił, że szanuje werdykt i gratuluje nowemu mistrzowi, ale w normalnych okolicznościach widzi miejsce na rewanż.
Myślę, że natychmiastowy rewanż jest okej. Sebastian nie musi udowadniać, że jest na mistrzowskim poziomie. Najpierw jednak musi poukładać swoje sprawy prywatne i dopiero wtedy wejdziemy w kolejną walkę z czystą kartą.
Borys Dzikowski? „Najpierw trzeba rozwiązać problem”
Na gali w Lubinie przegrał także Borys Dzikowski po słabym występie. Ostaszewski nie owijał w bawełnę – klucz leży w głowie.
Myślę, że jest to moment, w którym najpierw trzeba problem rozwiązać, a później szukać walki, a nie na odwrót.
Zobacz także: Borys Dzikowski po XTB KSW 115: „Nie mam nic na swoją obronę”
Strife 18 w Radomiu: „Ta karta jest wow”
W najbliższą sobotę 28 lutego w Radomiu odbędzie się gala Strife 18. W walce wieczoru wystąpi Grzegorz Szulakowski, który zmierzy się z Ahmetem Palą.
Ostaszewski nie ukrywa, że karta – szczególnie część telewizyjna – bardzo go cieszy.
Uważam, że ta część telewizyjna, czyli ostatnie pięć walk, to jest wow. Naprawdę liczę, że te walki oddadzą w klatce i będą porywające.
Duże oczekiwania wiąże m.in. ze starciem Piotra Chudzika z Deivisem Colinasem.
To może być walka jak dynamit oblany benzyną i wrzucona zapałka.
Nie zabraknie także pojedynku Sylwestra Millera z Nazaryim Danylyukiem. Zdaniem matchmakera to stylistycznie wymagające zestawienie.
Najgorzej radzi sobie z dobrymi grapplerami. To nie jest wygodna walka dla Sylwka.
Szulakowski w main evencie
Powrót Grzegorza Szulakowskiego to jeden z najmocniejszych punktów gali.
To zawodnik z dużą historią w KSW, z dużym fanbasem. Dla nas idealny zawodnik na main event. Bardzo się cieszę, że się dogadaliśmy.
Ostaszewski zwraca uwagę, że choć zmiana rywala wpłynęła na medialność zestawienia, sportowo main event nie stracił.
Ahmet Pala jest bardzo wysoki, długie ręce, długie nogi, parterowiec. To może być naprawdę niewygodny przeciwnik.
Zobacz także: Grzegorz Szulakowski przed Strife 18: „Trochę KSW mydliło mi oczy przez ostatnie dwa lata”
Czyżewska zostaje w KSW
Na koniec padła też ważna informacja kontraktowa – Wiktoria Czyżewska podpisała nową umowę z KSW.
Jest nowy kontrakt. Wiktoria zostaje w KSW i myślę, że jest bardzo zadowolona.
Radom zapowiada się więc na mocny przystanek przed kolejnymi dużymi ruchami w polskim MMA. A sprawa pasa kategorii koguciej wciąż pozostaje otwarta.
