Walka bez historii. Kacper Pakeltys zdominował Borysa Dzikowskiego parterową grą i wygrał jednogłośnie na punkty.

Runda 1:

Borys Dzikowski z kopnięciem, próba sprowadzenia w jego wykonaniu, jednak to przeciwnik znalazł się z góry, kontrując obalenie. Dosiad! Kacper Pakeltys z ciosami i łokciami. Stale dominująca pozycja Pakeltysa, który nie dał żadnej przestrzeni na zmianę scenariusza starcia uwięzionemu na dole Dzikowskiemu.

Runda 2:

Pojedynek ponownie bardzo szybko trafił do parteru. Pakeltys z góry. Dzikowski skręcał się po kimurę, lecz nieskutecznie. Kontrola z góry, niewiele walki w walce.

Runda 3:

Od początku kolejnej rundy, Dzikowski ponownie skrócił dystans, szukał walki na chwyty i został sprowadzony przez przeciwnika. Kolejny raz popełniony ten sam błąd. Kontrola z góry po stronie Pakeltysa, półgarda. Borys z kilkoma uderzeniami z dołu. Na ostatnie kilkadziesiąt sekund do końca trzeciej rundy, Pakeltys rozpuścił ręce z góry. Dzikowski robił pasywność z dołu, aby uchronić się przed obrażeniami.

Sędziowie jednogłośnie wskazali Kacpra Pakeltysa jako zwycięzcę, punktując 29-28, 30-26, 30-27 na jego korzyść.