Donald Cerrone nie zamierza rezygnować z MMA: Nigdzie się nie wybieram

donald cerrone/sportingnews.com

W ubiegły weekend w walce wieczoru na UFC w Vancouver w oktagonie zmierzyli się Justin Geathje (21-2) oraz Donald Cerrone (36-13). Starcie zakończyło się już w pierwszej rundzie, gdy „Cowboy” zaliczył TKO.

I chociaż na przestrzeni ostatnich 10 walk Cerrone przegrał aż 6 z nich, zapowiada, że nie wybiera się na sportową emeryturę:

Chcę 50 zwycięstw. To jest ta liczba, której chcę, więc mam wiadomość dla tych, z którymi współpracuję: Będzie jeszcze wiele wzlotów i upadków. Kiedy wygrywasz, wszyscy chcą wiedzieć, jak to zrobiłeś, a kiedy przegrywasz, wszystkich interesuje tylko, czego nie zrobiłeś. Nic, człowieku. Ciężko trenowałem.

Dodał też:

Tak jak mówiłem, nigdzie się nie wybieram. To nie była walka typu: Eh, człowieku, myślę nad emeryturą. Nie, zamierzam znów zawalczyć, znów mnie zobaczycie, a ja powiem: Ludzie, kocham to i nie chcę być nigdzie indziej.

źródło: bjpenn.com