Od prawie czterech lat Conor McGregor nie pojawił się w oktagonie. Czy to oznacza definitywne pożegnanie z UFC?

ZAKŁAD BEZ RYZYKA – każdy do 100 zł – obstawiaj walki MMA na Fortunie!

Legendarny zawodnik UFC Matt Brown (24-19) uważa, że były mistrz dwóch kategorii wagowych, Conor McGregor (22-6), realizuje plan, który zapowiedział dekadę temu.

Dziesięć lat temu powiedział nam, co zrobi. Pamiętacie, jak mówili: 'Wejdę, przejmę wszystko, zarobię pieniądze i zniknę’? Dokładnie to zrobił.

stwierdził Brown w podcaście „The Fighter vs The Writer”.

Podczas niedawnego wydarzenia BKFC na Florydzie McGregor przyznał, że odrzucił propozycję powrotu do oktagonu. Zamiast walki, zdecydował się skupić na planach politycznych – zamierza kandydować na prezydenta Irlandii.

Jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem.

powiedział, co brzmiało bardziej jak pożegnanie niż zapowiedź powrotu.

Matt Brown podkreśla, że McGregor już wcześniej sugerował, iż brutalność mieszanych sztuk walki nie pozwala na długą karierę. Choć przez ostatnie lata kusił fanów możliwością powrotu, obecnie rozwija się w innych obszarach – od polityki po biznes.

Irlandczyk znalazł nowe zajęcie jako współwłaściciel organizacji Bare Knuckle Fighting Championship.

Pasuje do tego jak ulał. Ma charyzmę, energię i umiejętności medialne, by promować BKFC. To dla niego doskonała rola. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwy i dobrze się zaprezentuje. Nie wróci już do walk. Czy możemy wreszcie potwierdzić, że miałem rację? Powiedział nam, co zrobi i dotrzymał słowa.

stwierdził „The Immortal”.

Czy McGregor rzeczywiście zawiesi rękawice na kołku, czy może jeszcze zaskoczy swoich fanów? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Irlandczyk nadal nie schodzi z ust całego świata MMA.

autor: Igor Wyszyński

Źródło: „The Fighter vs The Writer” | foto: Zuffa LCC

Poprzedni artykułRanking polskich zawodników MMA
Następny artykułDeux kontra Blezień na KSW 106 w Lyonie
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.