Spekulacje dotyczące kolejnego przeciwnika Jana Błachowicza można uznać za zakończone. Manager Bogdana Guskova oficjalnie potwierdził, że jego zawodnik zmierzy się z byłym mistrzem wagi półciężkiej UFC.

Odbierz nawet 300 zł NA START – obstawiaj walki MMA na Fortunie!

Gor Azizyan, trener i manager Bogdana Guskova, opublikował na swoim profilu Instagram informację, która elektryzuje fanów MMA. „Następna walka Carewicza [przydomek Guskova] o miejsce w top 5 to obywatel Polski! Jan Błachowicz przyszedł do nas z mieczem, a resztę już wiecie!” – napisał Azizyan, nawiązując do słynnego zdjęcia Jana Błachowicza podpisującego kontrakt mieczem.

Informacja ta potwierdza wcześniejsze doniesienia, które pojawiły się po tajemniczym poście Błachowicza z podpisem „Podpisane”. Dla Guskova będzie to największe wyzwanie w karierze i szansa na wejście do ścisłej czołówki dywizji półciężkiej. Uzbecki zawodnik, obecnie zajmujący 10. miejsce w rankingu, imponuje serią czterech zwycięstw z rzędu w UFC.

Dla Błachowicza starcie z Guskovem to okazja do powrotu na zwycięską ścieżkę po marcowej porażce z Carlosem Ulbergiem. Polski zawodnik, mimo 42 lat na karku, wciąż pozostaje w ścisłej czołówce dywizji, zajmując 5. miejsce w rankingu.

Warto zauważyć, że Guskov trenuje w tym samym zespole co Johnny Walker, który niedawno publicznie wyzwał Błachowicza, by później wycofać się, twierdząc, że Polak „ma już zarezerwowaną walkę”. Teraz wiemy, że chodziło właśnie o starcie z jego kolegą treningowym.

Pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco – z jednej strony doświadczony Polak znany z potężnych ciosów, z drugiej młodszy, dynamiczny zawodnik z Uzbekistanu, który 15 z 18 zwycięstw odniósł przez nokaut. UFC prawdopodobnie oficjalnie ogłosi tę walkę w najbliższych dniach, wraz z informacją o dacie i miejscu gali. Póki co, spekuluje się o terminie 22 listopada i kolejnym wydarzeniu w Kattarze.

 

Źródło: Instagram/Gor Azizyan