Choć przed UFC 319 pojawiły się doniesienia o możliwym zakończeniu kariery, Khamzat Chimaev zapewnia, że nie zamierza odwieszać rękawic. Mało tego – „Borz” już zapowiada kolejną walkę na październik w Abu Dhabi i rzuca wyzwanie kolejnym mistrzom.
Odbierz nawet 300 zł NA START – obstawiaj walki MMA na Fortunie!
W przyszłą sobotę Khamzat Chimaev stanie do najważniejszej walki w swojej karierze – na gali UFC 319 zmierzy się z Dricusem Du Plessisem o pas mistrza kategorii średniej. Starcie elektryzuje fanów, ale jeszcze zanim zabrzmi pierwszy gong, wokół Chimaeva pojawiły się plotki o możliwej… emeryturze.
Gwiazdor z Czeczenii błyskawicznie zdementował te doniesienia. W rozmowie z ESPN przyznał, że jego celem jest jak największa aktywność – i już teraz rozgląda się za następnymi rywalami.
Potrzebuję pieniędzy, bracie. Jeden pas to za mało.
– przyznał bez ogródek.
Jeśli się nie poobijam i nic się nie stanie, to chcę bronić tytułu albo walczyć o kolejny już w październiku w Abu Zabi.
Chimaev nie ukrywa, że myśli nie tylko o obronie ewentualnego mistrzostwa w wadze średniej, ale i o kolejnym zejściu do 170 funtów, by zmierzyć się z Jackiem Della Maddaleną – aktualnym mistrzem dywizji półśredniej.
Pracuję z nowym trenerem, rozmawialiśmy o zejściu do 170. Powiedział, że potrzebuje kilku miesięcy i zrobię to. Nie wiem, kto tam jest mistrzem, jakiś Australijczyk. To byłaby dobra walka. Zejść, zabrać pas i iść po kolejny.
Jeśli nie kategoria półśrednia, to Chimaev celuje jeszcze wyżej – w pas wagi półciężkiej, o który niedługo mają zmierzyć się Magomed Ankalaev i Alex Pereira. „Borz” nie ukrywa, że jego ambicją jest zostanie potrójnym mistrzem UFC.
W ostatnim występie Czeczen wygrywał przez poddanie z Robertem Whittakerem. Wcześniej pokonał m.in. Gilberta Burnsa, Kevina Hollanda i Kamaru Usmana.
Zobacz także: Reinier de Ridder wskazuje faworyta starcia Du Plessis vs. Chimaev. „Z nim byłoby mi łatwiej walczyć”
źródło: wywiad dla ESPN | foto: Chris Unger/Zuffa LLC