Nie taki scenariusz wizualizowali sobie fani z Polski. Marcin Tybura szybko został odprawiony z kwitkiem przez Augusto Sakaia.

Polak zaczął od kopnięć – na łydkę, tułów czy kolano. Starał się pozostawać ruchliwy. Sakai szedł do przodu. Wywierał lekką presją. Nagle trafił mocnym prawym. Wstrząsnął Tyburą. Poszedł za ciosem. Zasypał gradem uderzeń i znokautował.

Zobacz również: UFC on ESPN+ 16 – wyniki gali z udziałem Marcina Tybury [NA ŻYWO]