Hanna Gujwan na obozie LFN: Kilka rzeczy na gali w Japonii mnie zaskoczyło [WYWIAD]

Podczas czwartego obozu Ladies Fight Night, który odbył się w Łodzi, porozmawialiśmy z Hanią Tyson Gujwan o jej ostatniej walce w Japonii oraz o planach na najbliższe stary. Wiemy już także, którą formułę sportów walki wybrała Hania – MMA czy K1.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułArtur Szpilka o planach na debiut w MMA, walce z Tomaszem „Strachem” Oświecińskim [WYWIAD]
Następny artykułCeltic Gladiator 15 – wyniki gali w Nowym Sączu

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.