Mansour Barnaoui znowu wygrywa na Road FC i jest coraz bliżej miliona dolarów [WIDEO]

źródło: YouTube

Doskonale znany polskim fanom z występów w KSW Mansour Barnaoui świetnie radzi sobie w turnieju Road FC.

Barnaoui (16-4) wszedł do turnieju dzięki pokonaniu Won Bin Ki (wiosną tego roku), zaś następnie na lipcowym Road FC 40 zwyciężył (przez poddanie) Chang Hyun Kima. Dziś natomiast, podczas Road FC 44 w Chinach Mansour pokonał przez poddanie w pierwszej rundzie Munguntsooja Nandina-Erdene (7-3):

Teraz na Francuza czeka większe i trudniejsze wyzwanie: w półfinale przyjdzie mu się zmierzyć z o wiele bardziej doświadczonym Brazylijczykiem, Ronysem Torresem (36-5).

Stawką turnieju organizowanego przez Road FC jest milion dolarów.

 

źródło: Twitter

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBellator 187 – kompletne wyniki i najciekawsze akcje gali [WIDEO]
Następny artykułUFC Fight Night 120: Poirier vs. Pettis – wyniki gali

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.