Po czterech kolejnych porażkach, Tony Ferguson ani nie myśli, by zawieszać rękawice na kołku. Do akcji powróci już we wrześniu, przy okazji gali z numerem 279. Co więcej – w wyższej kategorii (półśredniej) zmierzy się z Jingliangiem Li.

Tony Ferguson (25-7) przez lata pozostawał niepokonany, pnąc się w rankingach największej organizacji MMA na świecie. Kryzys przyszedł w 2020 roku, kiedy brutalnie rozprawił się z nim Justin Gaethje (23-4). Od tego czasu nic już nie zwyciężył, zostając dominowanym w trzech kolejnych bataliach. Cztery porażki z rzędu dały mu do myślenia, więc postanowił coś zmienić. Dołączył do nowego klubu – Jackson Wink MMA.

Zobacz także: Tony Ferguson przeniósł się do Jackson Wink

Okazuje się, że już wkrótce – podczas UFC 279 – zobaczymy efekty tej współpracy. Jak bowiem przekazał prezes amerykańskiego giganta, Dana White, reporterowi MMA Junkie – „El Cucuy” wróci do oktagonu 10 września. Zawalczy wówczas z 14. zawodnikiem kategorii półśredniej, Jingliangiem Li (19-7).

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Li w swoim ostatnim pojedynku skrzyżował rękawice z Muslimem Salikhovem (18-3), finalnie nokautując go przed końcem drugiej odsłony. Powrócił tym samym na właściwe tory po wcześniejszej bolesnej przegranej, doświadczonej z rąk niepokonanego i dążącego do walki mistrzowskiej Khamzata Chimaeva (11-0).

Źródło: Twitter/Mike Bohn