Artur Szpilka oficjalnie potwierdził, że wróci do klatki KSW jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Były bokser, który w MMA notuje imponującą passę, zdradził szczegóły dotyczące wyboru rywala i swojego rozwoju pod okiem Arbiego Shamaeva.

Artur Szpilka po spektakularnym nokaucie na Michale Martinku i awansie na 7. miejsce w rankingu wagi ciężkiej KSW, szykuje się do kolejnego pojedynku. W rozmowie z Antonim Partumem dla Kanału Sportowego były mistrz świata w boksie potwierdził czerwcowy powrót do klatki.

W czerwcu wracam do klatki! Mogę zdradzić, że zawalczę z rywalem z rankingu wagi ciężkiej KSW.

ujawnił Szpilka, dodając że będzie to „duże wyzwanie”.

Mimo spekulacji dotyczących potencjalnego starcia z Markiem Samociukiem, Szpilka wyjaśnił swoje podejście do wyboru rywali.

Na razie nie będę z nim walczył. To kawał wszechstronnego zawodnika MMA, a ja jeszcze muszę długo trenować, by z takimi rywalami się mierzyć.

przyznał szczerze. Zawodnik podkreślił, że nie chodzi o strach przed wyzwaniem, lecz o świadome budowanie kariery.

Nie mówię, że bym z nim przegrał, tylko chcę jeszcze trochę się doszkolić.

zaznaczył.

Szpilka nie szczędził pochwał dla swojego trenera, Arbiego Shamaeva:

Arbi to jest kot. Porównuję go trochę do ŚP. Andrzeja Gmitruka. Ma kapitalny zmysł taktyczny i świetny analityczny umysł. Często bywasz w WCA, to zwróć uwagę, jak Arbi daje nam wskazówki podczas zadaniówek czy sparingów. Nagle wprowadzasz jego rady i od razu widzisz efekty.

tłumaczył mechanizm pracy z trenerem.

„Szpila” odniósł się również do nadchodzącej gali KSW 117, analizując kluczowe pojedynki. O starciu Arkadiusza Wrzoska ze Stefanem Vojcakiem powiedział:

Vojcak ma niezłą stójkę, ale jeśli będzie się chciał bić w stójce z Wrzoskiem, to pewnie przegra. Jeśli jednak przeniesie walkę do parteru, to będzie to dla Arka nie lada sprawdzian.

Szczególne emocje wzbudziła w nim zapowiedź pojedynku Mameda Khalidova z Pawłem Pawlakiem.

To będzie kapitalna bitka! Wychowałem się na walkach Mameda i Michale Materii, więc zawsze będę im kibicował.

wyznał. Szpilka przewiduje, że to Khalidov będzie dyktował warunki starcia.

To Mamed będzie wyznaczał zasady gry w klatce. Dawno nie widziałem tak szczęśliwego i zmotywowanego Mameda.

dodał.

O walce wieczoru między Philem De Friesem a Marcinem Wójcikiem Szpilka wypowiedział się z pewnym sceptycyzmem.

Bardzo lubię Marcina. To świetny zawodnik, ale obawiam się, że może mieć kłopoty z warunkami fizycznymi De Friesa.

stwierdził, przywołując własne doświadczenia treningowe z ciężkimi rywalami.

Czerwcowy powrót Szpilki do klatki zapowiada się jako kolejny krok w budowaniu pozycji w elitarnej dywizji KSW. Wybór rywala z rankingu sugeruje, że były pięściarz jest gotowy na poważniejsze wyzwania w swojej karierze MMA.

Źródło: Kanał Sportowy