Ben Saunders (22-12-2) wydaje się bardzo pewny siebie przed sobotnią galą w Las Vegas. Amerykanin zapowiada, że pokona weterana MMA – Matta Browna (21-16).

Już w tę sobotę odbędzie sie gala UFC 245 w Las Vegas. Co jak co, ale trzeba przyznać, że karta jest wyśmienita i zapowiada się noc pełna wrażeń. Na karcie wstępnej dojdzie do ciekawego starcia weteranów MMA – Matt Brown vs Ben Saunders. Chociaż faworytem bukmacherów oraz fanów jest Matt Brown, to Ben Saunders uważa, że jest w życiowej formie i podczas sobotniej nocy sprawi nielada niespodziankę:

Czuję, że jestem lepiej przygotowany niż kiedykolwiek w przeciągu dwóch ostatnich lat. Myślę, że na podstawie mojego życia w i poza klatką mogłbym spokojnie napisać książkę. Niczego jednak bym nie zmienił, bo uważam, że wszystko przez co przeszedłem ukształtowało mnie jako człowieka i bez tego nie byłoby mnie w tym miejscu w którym jestem. To tak jak podróż w czasie: zmienisz jedną rzecz i nagle wszystko się zmienia. Może rozwaliłbym sobie kolano, albo coś innego by się stało i koniec gry. Aktualnie, nie żałuję niczego, bo każda pomyłka w moim życiu doprowadziła mnie do tego momentu.

Przypomnijmy, że Matt Brown ostatni raz widziany był w oktagonie w 2017 roku, kiedy to zaszczycił Diego Sancheza pięknym nokautem w 1 rundzie. Po tym pojedynku wszystko wskazywało na to, że Amerykanin zawiesi rękawice na kołku. Na szczęście będziemy mieli jeszcze jedną okazję, aby podziwiać zmagania 38-latka. Czy macie swojego faworyta na tę walkę?

źródło: bjpenn.com