Colby Covington wrócił do rozmów z mediami i od razu uderzył w temat, który od kilku dni elektryzuje fanów. Amerykanin jasno postawił sprawę – nie dostał żadnej propozycji walki na galę w Białym Domu. Co więcej, według jego wersji wydarzeń, starcie z Bo Nickalem w ogóle nie było realną opcją.

Sześć lat przerwy w rozmowach z Arielem Helwanim nie zmieniło jednego – Colby Covington nadal mówi wprost. Tym razem skupił się na swojej sytuacji w UFC i relacjach z organizacją, które – jak sam przyznaje – są coraz bardziej napięte.

Brak miejsca na historycznej gali

Najmocniejszy wątek rozmowy dotyczył planowanej gali UFC w Białym Domu. Colby Covington nie ukrywa, że liczył na udział w tym wydarzeniu.

Myślałem, że zostanę nagrodzony walką w Białym Domu. Powiedziałem, że zawalczę z każdym. Nawet z Jonem Jonesem, jeśli trzeba.

Mimo gotowości do walki, Amerykanin usłyszał jasną odpowiedź.

Karta była już zapełniona. Nie było dla mnie miejsca.

Choć początkowo reagował emocjonalnie, dziś tonuje nastroje i podkreśla, że jego frustracja wynikała bardziej z otoczenia niż z niego samego.

„Fake news” w sprawie Bo Nickala

Jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni była rzekoma oferta walki z Bo Nickalem. Covington stanowczo temu zaprzecza.

To w 100% fake news. Ta walka nigdy nie była oferowana na galę w Białym Domu.

Zawodnik zdradził, że rozmowy o Nickalu faktycznie się pojawiły, ale w zupełnie innym kontekście.

Powiedziano mi, że możemy zrobić tę walkę później w roku. Nie na tej gali.

Dodatkowo podkreślił, że nie zamierza walczyć poza swoją kategorią wagową.

Jestem zawodnikiem kategorii półśredniej. Jeśli mam z nim walczyć, to w kategorii półśredniej.

Napięte relacje z UFC

Covington przyznał, że choć nadal jest wdzięczny organizacji, jego sytuacja nie jest idealna. Wskazał m.in. na brak ofert walk i poczucie „zamrożenia” w oczach osób dowodzących organizacją.

Czuję, że zostałem odstawiony na bok.

W jego ocenie problem może leżeć w relacji z matchmakerem UFC.

Myślę, że Hunter Campbell mnie nie lubi.

Mimo to zawodnik nie zamyka drzwi i zapowiada rozmowy z władzami organizacji w najbliższych tygodniach.

Covington jasno: chcę dużych walk albo idę w inną stronę

Na koniec Amerykanin podkreślił, że interesują go tylko znaczące pojedynki.

Chcę dużych walk, które coś znaczą. Nie interesują mnie walki z nikim.

Jeśli takich propozycji nie będzie, zapowiada większe zaangażowanie w inne projekty, w tym starty poza UFC.

Zobacz takżeIwo Baraniewski nie zwalnia! Kolejna walka już zakontraktowana po błyskawicznym nokaucie

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: Getty Images