Ronda Rousey znów zaatakowała Cris Cyborg, nazywając ją „nasterydowaną s*ką”. Była mistrzyni UFC nie pozostawiła suchej nitki na rywalce, z którą nigdy nie zmierzyła się w klatce. Cyborg odpowiedziała obszernym wyjaśnieniem swojej historii z dopingiem i zjadliwą ripostą pod adresem Amerykanki.

Podczas konferencji prasowej przed walką z Giną Carano na platformie Netflix, Ronda Rousey nie kryła swojej niechęci do Cris Cyborg. Gdy Carano wspomniała, że jej starcie z Brazylijką było pierwszą pięciorundową walką w historii kobiecego MMA, Rousey dodała swoje trzy grosze.

Oczywiście chodziło o oszukującą, nasterydowaną sukę, która totalnie okradła cię z twojego tytułu, który ci się należał. Jesteś zbyt miła, żeby to powiedzieć, więc ja to powiem: pier**l się! A ty jesteś najlepsza.

Cyborg nie pozostawiła tych słów bez odpowiedzi. Była mistrzyni UFC szczegółowo wyjaśniła swoją historię z testami antydopingowymi, podkreślając, że w ciągu 21 lat kariery miała tylko jeden pozytywny wynik. Brazylijka przyznała, że w 2011 roku nie mówiła po angielsku i nie wiedziała, że tabletki otrzymane w Brazylii „do pomocy w zrzucaniu wagi” były zakazane dla sportowców w USA. Od tamtej pory, jak zapewnia, jest czysta.

„Odbyłam karę. Odebrałam życiową lekcję. Od ponad 15 lat jestem objęta testami na poziomie olimpijskim bez żadnych innych problemów. Udowodniłam, że jestem czystą zawodniczką. Wykorzystuję własne doświadczenie, by uczyć młodszych sportowców, jak ważne jest wiedzieć, co wkładasz do swojego ciała i jakie są zagrożenia związane ze sterydami.”

napisała Cyborg na platformie X.

Była mistrzyni nie ograniczyła się jednak tylko do obrony. Uderzyła w Rousey, przypominając, jak Amerykanka radziła sobie z porażkami pod koniec kariery w UFC.

„Kiedy Ronda Rousey chowała twarz w poduszkę… ja przeszłam przez to samo doświadczenie z godnością i pokorą – czego ty nie potrafiłaś okazać podczas swojej kariery w UFC i czego już teraz nie pokazujesz w swojej walce z Giną Carano. Jedno wiem na pewno: powiesz każdą wstrętną rzecz na świecie… ale nie zawalczysz ze mną. Modlę się, żebyś pewnego dnia była szczęśliwa sama ze sobą.”

Cyborg odniosła się również do incydentu z 2016 roku, kiedy USADA wykryła w jej organizmie diuretyk. Brazylijka wyjaśniła, że substancja była wymagana medycznie i nie dawała żadnej przewagi w walce. Jej lekarz nie był zaznajomiony z procedurami USADA i musiał uzupełnić dokumentację terapeutycznego zwolnienia. Agencja antydopingowa oficjalnie potwierdziła, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości.

Rousey i Cyborg od lat wymieniają się ciosami w mediach, ale nigdy nie stanęły naprzeciwko siebie w klatce. Gdy Amerykanka była u szczytu formy w UFC, Brazylijka walczyła w innych organizacjach i w wyższej kategorii wagowej. Mimo licznych wyzwań z obu stron, wszystko sprowadzało się do słownych utarczek, pozostawiając fanów bez rozstrzygnięcia tego konfliktu w klatce.

Źródło: MMA Junkie