UFC sięga po kolejnego medalistę olimpijskiego, a on od razu podkręca oczekiwania. Gable Steveson nie zamierza po cichu wchodzić do organizacji – zapowiada debiut, o którym ma mówić cały świat.

Złoty medalista olimpijski w zapasach z Tokio podpisał kontrakt z UFC po zaledwie trzech zawodowych walkach MMA. Bilans 3-0 wystarczył, by organizacja postawiła na 25-latka i wprowadziła go na jedną z największych scen – International Fight Week.

Debiut Stevesona zaplanowano na 11 lipca podczas gali UFC 329 w Las Vegas. Rywal nie jest jeszcze znany, ale sam zawodnik już teraz buduje wokół swojego wejścia ogromne zainteresowanie.

„Jestem gotowy na ten krok”

Steveson nie ukrywa emocji, ale podkreśla, że to dla niego naturalny etap.

Czuję się świetnie. To będzie największy debiut na świecie i jestem gotowy. Te emocje, nerwy – to część gry. Jestem gotowy wejść do UFC i zrobić to, co do mnie należy.

Amerykanin zasugerował też, że cała gala może przynieść więcej dużych nazwisk, w domyśle chodzi o Conora McGregora.

International Fight Week będzie szalony. Może zobaczycie powrót kogoś dużego, kogo dobrze znacie.

Najpierw sprawdzian przed debiutem

Zanim jednak pojawi się w oktagonie UFC, Steveson stoczy jeszcze jedną walkę. 30 maja zmierzy się z doświadczonym Alexandrem Romanovem na gali RAF 09 w formule zapaśniczej.

To starcie ma być ostatnim testem przed wejściem na największą scenę MMA.

Ogromne oczekiwania

Steveson wchodzi do UFC jako jeden z najbardziej medialnych prospektów ostatnich lat. Olimpijskie złoto, świetne zapasy i mocna promocja ze strony organizacji sprawiają, że presja od początku będzie ogromna.

Sam zawodnik nie zamierza jej jednak unikać. Wręcz przeciwnie – otwarcie zapowiada, że jego debiut ma być wydarzeniem, które zapisze się w historii.

Zobacz takżeJon Jones łagodzi konflikt z UFC: „To było tylko nieporozumienie”

źródło: UFC | foto: Gable Steveson / Instagram