Joanna Jędrzejczyk (14-2) dziś stoczy swój kolejny pojedynek dla amerykańskiego giganta.  Podczas gali UFC w Calgary będzie mierzyć się z Tecią Torres (10-2), jednak nie spuszcza wzroku z mistrzowskiego pasa.

Polka zaczepiła w ostrych słowach aktualną mistrzynię – Rose Namajunas (8-3):

Ej, Mistrzu, szanuję Cię i doceniam Cię, ale pokłoń się. Padnij na kolana, bo Ja jestem prawdziwą królową kategorii słomkowej. Może wygrałaś pierwszą walkę przez czyiś błąd. To nie była moja wina, że przegrałam tę walkę. Zamierzałam wygrać z Tobą i dokonałam tego w ostatniej walce i Ty to wiesz, więc pokłoń się. Szanuję Cię, jesteś mistrzynią, ale ja jestem królową tej dywizji, więc nie mów, że mam przyznać, że jesteś najlepsza. Nigdy tego nie powiem! Jesteś mistrzynią, ale nie jesteś najlepsza. Wstydź się, że prosisz mnie, żebym to zrobiła. Pokłoń się.

stwierdziła.

Joanna Jędrzejczyk odwołała się również do wyniku drugiej walki z „Thug”:

Niech się wstydzi. Jej trenerzy i ona mieli wrażenie, że nie wygrali walki, a później mówią, że wygrali tej pojedynek? Dajcie spokój. Niech się wstydzi za to, co powiedziała w oktagonie po walce. Stwierdziła, że drugi raz mnie pokonała. Nie zrobiła tego. O to chodzi. To nie moja wymówka. Ludzie, którzy próbują wycenić moją karierę po moich ostatnich dwóch walkach – mylą się. Jestem w tym biznesie od 15 lat. Obczajcie moje dziedzictwo zanim będziecie mnie oceniać.

powiedziała.

 

źródło: youtube / TMZSports