Paweł Pawlak rozbił Mameda Khalidova w walce wieczoru XTB KSW 117, ale za tym zwycięstwem stała chłodna kalkulacja, przygotowanie i konsekwencja. Mateusz Borek w mocnych słowach przeanalizował występ mistrza i jasno wskazał, co zrobiło różnicę. Jednocześnie nie ukrywał emocji związanych z możliwym końcem kariery legendy.

Pojedynek na Torwarze był czymś więcej niż tylko walką o pas. W tle unosiła się atmosfera możliwego „last dance” Mameda Khalidova, co było wyczuwalne zarówno dla kibiców, jak i obserwatorów.

„Coś wisiało nad tą walką”

Mateusz Borek przyznał, że od początku czuł wyjątkowy ciężar tego starcia.

Ja miałem takie wrażenie, że cały czas coś wisi. Coś wisi w tej hali, coś wisi nad tą klatką. I kiedy zobaczyłem, że Mamed zdejmuje rękawice, to naprawdę obawiałem się, że wykona ten gest zakończenia kariery. Przy wielkich mistrzach te emocje są inne. Oni są bardziej wrażliwi na porażki, bo byli przyzwyczajeni do wygrywania wszędzie i ze wszystkimi. Dlatego zawsze się boję, że w takim momencie coś się kończy bezpowrotnie. Nie chcesz tego. Chcesz wierzyć, że ktoś jest nieśmiertelny, że czas go nie dotyka. Ale wiemy, że to przyjdzie. Może za jedną, dwie walki. I wtedy ta łza poleci.

„Pawlak był przygotowany na wszystko”

Zdaniem Borka kluczowe było perfekcyjne przygotowanie mistrza KSW.

Pawlak był przygotowany na wszystko. Na to, żeby być reaktywnym i na to, żeby być proaktywnym. On wiedział, kiedy ma reagować, a kiedy narzucać tempo. Przede wszystkim nie dał Mamedowi nakarmić się żadnym błędem. A to jest coś, na czym Mamed przez lata budował swoje zwycięstwa. Wciągał rywali w pułapki, w jakieś równania z kilkoma niewiadomymi i tam ich kończył. Tutaj tego nie było. Pawlak był zimny, był pragmatyczny, był do bólu świadomy. Trzymał się planu i narożnika.

„Był niewygodny, frustrujący i bardzo świadomy”

Borek zwrócił uwagę na detale taktyczne, które rozbijały grę Khalidova.

Te front kicki były niesamowicie niewygodne. One nie dawały Mamedowi wejść w jego rytm. Każde takie kopnięcie cię boli, frustruje, wybija z akcji i zmusza do kombinowania od nowa. Pawlak był bardzo analityczny w tym, co robił. Może nawet trochę za ostrożny w pierwszych rundach, ale to była świadoma decyzja. Do tego dochodzą warunki fizyczne. On wyglądał na dużego przy Mamedzie. Długość kończyn, dystans, kontrola – to wszystko było po jego stronie.

„Unikał ciosów na centymetry”

Jednym z najbardziej widocznych elementów była defensywa mistrza.

Pawlak jest tak elastyczny, tak plastyczny, że unika tych uderzeń na centymetry. To jest niesamowicie trudne do przełamania. Nawet jeśli Mamed trafiał, bo to wielki mistrz i zawsze coś trafisz, to nie był w stanie zbudować na tym przewagi. Nie było tej sekwencji błędów, na którą czekał.

„To nie była forma na zakończenie kariery”

Mimo porażki Khalidova, Borek jasno zaznaczył, że to nie był jego koniec.

To nie była dyspozycja, która powinna go pchać do zakończenia kariery. Uważam, że on w tej formie wygrałby dzisiaj z większością zawodników w tej kategorii. To jest kwestia uspokojenia, analizy i dobrego matchmakingu. Trzeba mu dobrać odpowiednich rywali i dalej możemy oglądać świetne walki. Stracimy wszyscy, jeśli on odejdzie. Straci KSW, straci polski sport.

„To postać, której nie da się nauczyć”

Borek podkreślił wyjątkowość Mameda jako zawodnika.

Są tacy ludzie, których nie da się wytrenować. Oni wywołują emocje. Sala wstaje, ludzie przeżywają walkę razem z nimi. To jest coś, czego nie da się nauczyć. Dlatego chciałbym go jeszcze zobaczyć w klatce KSW. Prawie 20 lat kariery i on dalej wygląda dobrze. W takim sporcie to jest coś absolutnie wyjątkowego.

„Pawlak pokazał klasę wielkiego mistrza”

Na koniec Borek nie miał wątpliwości, kto był lepszy tego wieczoru.

Wielkie gratulacje dla Pawła. Pokazał klasę wielkiego mistrza. Uniósł presję, kontrolował emocje i wykonał plan perfekcyjnie. Był niewygodny, był konsekwentny i nie pozwolił Mamedowi wejść w swoją grę. To była dojrzała, bardzo mądra walka.

XTB KSW 117 przyniosło nie tylko rozstrzygnięcie sportowe, ale też moment refleksji nad końcem pewnej epoki. Jedno jest pewne – Paweł Pawlak potwierdził, że jest mistrzem pełną gębą, a Mamed Khalidov wciąż pozostaje postacią, bez której trudno wyobrazić sobie polskie MMA.

Zobacz takżeCo działo się w głowie Pawła Pawlaka w walce z Mamedem Khalidovem?

źródło: YouTube / Kanał Sportowy