Kariera Patchy’ego Mixa w UFC zakończyła się znacznie szybciej, niż wielu się spodziewało. Były mistrz Bellatora po dwóch porażkach opuścił organizację i zdecydował się na nowy rozdział – powrót do Japonii oraz walki dla RIZIN.

Amerykanin już dziś wystąpi w walce wieczoru gali RIZIN 52, gdzie zmierzy się z Kyomą Akimoto. Będzie to dla niego pierwszy pojedynek w Japonii od czasu występu na RIZIN 20 w 2019 roku.

Zawodnik nie ukrywa, że decyzja o rozstaniu z UFC była podyktowana głównie względami finansowymi oraz problemami z utrzymaniem limitu kategorii koguciej.

Zanim jednak do tego doszło, Patchy Mix zanotował dwa trudne pojedynki w oktagonie. Najpierw przegrał z Mario Bautistą, a następnie musiał uznać wyższość Jakuba Wikłacza, co było pierwszą serią dwóch porażek w jego zawodowej karierze.

„Nie mogłem sobie na to pozwolić”

Jak przyznał Amerykanin, jego kontrakt w UFC był skonstruowany w taki sposób, że walka musiała odbywać się w wadze koguciej – a kolejne porażki w tej kategorii mogły mocno odbić się na jego sytuacji finansowej.

Byłem na bardzo wysokim kontrakcie, takim jak dla pretendenta, ale musiałem walczyć w wadze koguciej. Nie mogę sobie pozwolić na przegrywanie z zawodnikiem spoza rankingu.

– stwierdził Patchy, komentując porażkę z Jakubem Wikłaczem:

Przegrałem niejednogłośną decyzją, to były pierwsze dwie porażki z rzędu w mojej karierze i akurat zdarzyły się w UFC. Nie spuszczam jednak głowy. Jestem wdzięczny za tę szansę i bardzo cieszę się, że mogę wrócić do RIZIN i być bohaterem walki wieczoru.

Mix zdradził, że decyzja o jego zwolnieniu zapadła niedługo po ostatniej walce.

Kilka tygodni po walce zadzwonił do mnie Ali Abdelaziz i powiedział, że UFC zamierza mnie zwolnić. Wiedzieliśmy też, że robienie wagi do 135 funtów sprawiało mi coraz większe problemy.

Nowy rozdział i powrót do wagi piórkowej

Dlatego Amerykanin zdecydował się na zmianę kategorii wagowej i powrót do wagi piórkowej – po raz pierwszy od blisko dziesięciu lat.

Ostatnie zbijanie wagi do 135 funtów było bardzo brutalne dla mojego organizmu i dla mojej formy. Teraz chcę być zdrowy i niejako zrestartować swoją karierę.

Mix jasno określa również swoje sportowe cele. W RIZIN chce docelowo zmierzyć się z mistrzem wagi piórkowej Razhabalim Shaydullaevem, który ma perfekcyjny rekord i wszystkie zwycięstwa przed czasem.

Jednocześnie zawodnik podkreśla, że nie zamierza od razu ruszać po pas – najpierw chce być aktywny i stoczyć kilka walk.

Chcę trzy walki w tym roku. Chcę być aktywny – teraz, latem i na gali noworocznej. Szczególnie zależy mi na tej noworocznej gali, bo to największe wydarzenie w RIZIN.

Sentimentalny powrót do Japonii

Powrót do Japonii ma dla Mixa także duże znaczenie emocjonalne. W 2019 roku na gali RIZIN 20 pokonał Yukiego Motoyę w zaledwie 97 sekund, poddając go w pierwszej rundzie.

RIZIN 20 było niesamowite. To był mój pierwszy wyjazd do Japonii, pierwsza walka za granicą. Pamiętam to jak dziś. To była jedna z moich ulubionych gal, na których walczyłem.

W piątek Amerykanin spróbuje powtórzyć tamten sukces i rozpocząć nowy etap kariery zwycięstwem w walce wieczoru RIZIN 52.

Zobacz takżeJakub Wikłacz o końcu kariery, Przybyszu i rywalach z UFC: „Najtrudniej walczyło mi się właśnie z nim”

źródło: rozmowa dla MMA Fighting | foto: Getty Images