Lerryan Douglas wszedł do oktagonu jak po swoje i od pierwszych sekund narzucił brutalne tempo. Julian Erosa był kilkukrotnie naruszany, aż w końcu nie wytrzymał naporu rywala.

Runda 1:

Niskie kopnięcie po stronie Lerryana Douglasa, zaraz kolejne. Julian Erosa odpowiedział własnymi kopnięciami. Potężny lewy prosty Douglasa doszedł do celu! Kolejne niskie kopnięcie po stronie Douglasa. Seria kopnięć rozbijających nogę rywala. Mocny prawy i Erosa zachwiany! Douglas zachował spokój i kontrolował dystans. Dwa sierpy po stronie Douglasa doszły czysto! Szalona wymiana w stójce! Prosty Douglasa i Erosa pada na deski! Rywal wstał, ale był wyraźnie zamroczony. Kolejne proste po stronie Douglasa. Erosa na miękkich nogach. Potężny podbródkowy! Koniec walki!